Cover for UnSerious.pl
462
UnSerious.pl

UnSerious.pl

Szybkie książki i wielostronicowe samochody :)

Podsumowanie roku 2017

Podsumowanie roku 2017Podsumowanie roku 2017.

Już za parę chwil przywitamy nowy 2018 rok. Więc czas na podsumowanie roku 2017.

Śmiało mogę nazwać rok 2017 rokiem wielkiego zamieszania. ;) Kolejna przeprowadzka, zmiana oprogramowania w pracy + zmiana terminów i częste podróżowanie. Jednak w tym całym szaleństwie miałam ogrom czasu na czytanie (nie pytajcie jak, sama nadal tego nie ogarnęłam ;)).

W tym całym galimatiasie wielką odskocznią i przyjemnością był dla mnie blog. Dlatego wielkie dzięki Wam za to, że tu czasem zaglądacie i czasem swoje “dwa grosze wtrącacie”. :)

Cyferkowo.

Podsumowanie roku 2017 instagram unserious.plA rok 2017 w liczbach przedstawia się następująco (w nawiasie wynik z podsumowania roku 2016).

  • 161 (126 ) napisanych postów;
    ⇒ 120 (89 ) po przeczytanych książkach;
    ⇒ 3 (11 ) dotyczących mang i anime;
    ⇒ 5 (6 ) dotyczących filmów;
    ⇒ 8 (6 ) postów z kategorii moto;
    ⇒ 4 (-) tag posty;
    ⇒ 21 (-) innych.
  • 120 (86 ) przeczytanych książek (54 556 (36 184) strony);
  • 1533 (626 ) obserwatorów na Instagramie;
  • 171 (89 ) obserwatorów na FB;
  • 76 (22 ) obserwatorów na Twitterze;
  • 26 (8 ) obserwatorów na G+.

A jaki był rok 2017 pod względem czytelniczym?

Mogę to ująć jednym słowem ZAJEBISTY. ;) Dzięki przeprowadzce i wydłużeniu drogi do pracy przeczytałam więcej książek niż mogłabym sobie nawet wyobrazić.

HelisaKsiążki, które mnie zawiodły/rozczarowały.

Nie było ich w tym roku wiele. Oczywiście zdarzały się lepsze i nieco słabsze tytuły, jednak tylko trzy z nich wpisałabym na listę wielkich rozczarowań roku 2017. Oto one:

  1. Na linii świata  Manuela Gretkowska;
  2. Diabolika S. J. Kincaid;
  3.  Helisa Marc Elsberg.

Książki, które mnie zachwyciły w 2017 roku.

No i tu mogłabym wrzucić około połowy przeczytanych w tym roku książek. ;) Więc może nie będę ograniczać się wyjątkowo do trzech książek, ale zmieszczę się w trzech “zbiorach”. ;)

Archiwum Burzowego Światła

  1. Sanderson ;)
    Archiwum Burzowego Światła (Droga królów, Słowa światłości, Dawca przysięgi I);
    Ostatnie Imperium (Z mgły zrodzony, Studnia wstąpienia, Bohater wieków, Stop prawa, Cienie tożsamości, Żałobne opaski)
  2. Leigh Bardugo i Cykl Szóstka wron:
    Szóstka wron;
    Królestwo kanciarzy;
  3. Marcin Podlewski i Cykl Głębia:
    Głębia. Skokowiec;
    Głębia. Powrót;
    Głębia. Napór.

Plany na 2018.

Muzeum Farrari w MaranelloTysiące. ;) Osobiście nie lubię zamykać się w sztywnych ramach postanowień ilości książek, czy innych tego typu wyzwań. Jedno natomiast chciałabym utrzymać – czytanie w języku słowackim (więcej niż dwie książki rocznie ;)) i odświeżanie Lema.

Chciałabym również wrócić do regularnego czytania mangi i oglądania anime. Ten rok był dla tej części mojego jestestwa bardzo ubogi. ;)

Jeżeli chodzi zaś o aspekt motoryzacyjny, to klasycznie chciałabym się pojawić na WTCC na pobliskim Hungaroring (niestety w kalendarzu ponownie zabrakło Slovakiarng :/ ). Jest jeszcze parę innych moto planów, ale dopóki ich ze ślubnym nie dopniemy, nie będę zdradzać, co nam tam po głowie chodzi. ;) Jak uda się je zrealizować, na pewno o nich przeczytacie. :)

A jak Wam minął 2017 rok? Jakie książki Was urzekły, a jakie rozczarowały? Może macie jakieś ciekawe plany na 2018 – niekoniecznie książkowe? Jeżeli tak, chętnie o nich przeczytam. :)

I tradycyjnie Szczęśliwego Nowego 2018!!!

26 komentarzy

  • Ania

    31 grudnia 2017 at 13:51

    Cyferkowe podsumowanie roku mnie rozwaliło ilościowo! Gratulacje wyniku i cieszę się, że dłuższa droga do pracy, czyli coś, co normalnie byłoby raczej rzeczą negatywną, przyniosła tak pozytywny rezultat:)

    “Diabolikę” mimo wszystko chcę przeczytać, żeby się przekonać, które z opinii są w moim przypadku prawdziwe. Może się okazać, że dołączę do Ciebie w gronie rozczarowanych, a może nie, kto wie? ;)

    Więcej mang! Więcej anime! Z chęcią poczytam recenzje z tego gatunku, bo mam wrażenie, że wyjątkowo ich mało wśród blogerów.

    Szczęśliwego Nowego Roku!!!

    Odpowiedz
    • Sylwka

      31 grudnia 2017 at 14:49

      Sama byłam zaskoczona ilością przeczytanych książek. Raczej obstawiałam podobny wynik, jaki uzyskałam w zeszłym roku. Ale tak dodatkowe 20 minut w busie (+korki) przynosi efekty. ;)

      Jestem ciekawa jak u Ciebie wypadnie “Diabolika”. Jak zauważyłam są dwa obozy. Jedni bardzo na tak, drudzy bardzo na nie. W sumie nie spotkałam się z tymi pośrodku.

      Co do mang i anime masz absolutną rację, jest tego niewiele. Może uda się i w tym roku nadrobię coś w tej materii. ;)

      Szczęśliwego i zaczytanego 2018!

      Odpowiedz
  • Kirima

    31 grudnia 2017 at 15:19

    Haha, faktycznie, tyle zamieszania w Twoim życiu, a ilość przeczytanych książek mocno podskoczyła :) Ale to czytanie w drodze naprawdę dużo robi, koleżanka jak przestała dojeżdżać na studia, to automatycznie czyta o połowę mniej.
    Anime/manga u mnie w ogóle stanęła, jakoś nie mam na nią ochoty. Czytam tylko na bieżąco Attack on Titan i tyle w tym temacie.
    Gratuluję udanego roku! Oby przyszły był jeszcze lepszy ;)

    Odpowiedz
    • Sylwka

      1 stycznia 2018 at 10:40

      Tak, czytanie w środkach komunikacji dużo daje, szczególnie gdy podróżuje się dłużej niż 20 minut.

      Co do anime/mangi to nie tyle nie mam na nie ochoty, ale ostatnio mam tyle roboty w pracy przy kompie, że w domu nie mam ochoty już przy nim tyle przesiadywać. Więc szybko zerkam na mail i uciekam od komputera jak najdalej się da. (Pss… Na Attack on Titan też czekam :)).

      Dziękuję i również życzę Ci wspaniałego i zaczytanego 2018!

      Odpowiedz
  • Ciacho

    31 grudnia 2017 at 15:58

    Uśmiechnąłem się na te jedno słowo, bo to mój ulubion zwrot do pary “Cholernie”. Dla mnie przeważnie jak coś mocno się spodoba jest ‘zajebiste’ albo ;cholernie dobre’. :D Dla Ciebie tak cholernie dobry widzę, że był ten rok. Wyniki i nabytki super. Oby podobnie było w 2018, czego Ci serdecznie życzę. ;)

    Odpowiedz
    • Sylwka

      1 stycznia 2018 at 10:42

      Wierz mi to słowo “cholernie” w pierwotnej wersji notki stało sobie grzecznie przed “zajebisty”. Jakoś jednak postanowiłam pozostawić to drugie tym razem solo, a nie w duecie. ;)

      Dzięki i również życzę owocnego 2018 ;)

      Odpowiedz
  • Sylwia Węgielewska

    2 stycznia 2018 at 14:30

    Naprawdę dużo książek przeczytałaś ^_^ Brawo! Chociaż wiadomo, nie liczy się ilość, ale fakt, że w ogóle znajduje się czas na lekturę – bo ta nas wzbogaca pod każdym względem :)
    Życzę Ci wielu interesujących i satysfakcjonujących książek w 2018 ^_^

    Odpowiedz
  • Spursmaniak

    2 stycznia 2018 at 17:00

    Hellisa dopiero przede mną ale po Black out gdzie wszyscy twierdzą że to najlepsza jego książka trochę się waham. Niestety z wyróżnionych nic nie czytałem bo brakuje po prostu czasu na wszystkie ;) Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Sylwka

      2 stycznia 2018 at 20:19

      Ja po “Helisie” miałam małego książkowego kaca. Świetny temat, a wykonanie nawet nie średnie. :/ Dlatego z dużą rezerwą spoglądam w kierunku Black out. Z jednej strony chciałabym spróbować, bo tematyka też wydaje się interesująca, a z drugiej nie mam ochoty na kolejną kiepską książkę. Poza tym u Ciebie również widziałam, że “Black…” Cię nie zachwycił. Kilka innych osób również stwierdza, że owszem najlepsza w wykonaniu autora, ale nie zachwycająca. Widzę, że mamy podobny ból głowy, co do tego autora. ;)

      Odpowiedz
  • Hrosskar

    3 stycznia 2018 at 10:24

    U mnie podsumowanie pojawi się niedługo, to tam więcej opowiem, ale generalnie jestem zadowolony. Dużo się działo, ale był też czas na czytanie ;)
    Gratuluję udanego 2017 roku i życzę Ci, żeby 2018 był równie udany! :)

    Odpowiedz
  • Sonia Czyta

    9 stycznia 2018 at 13:28

    Woooooow!!! Gratuluję REWELACYJNEGO wyniku!!! Naprawdę szacun! Zwłaszcza biorąc pod uwagę intensywność zmian w Twoim życiu. Super!

    Moje podsumowanie przeczytałaś już u mnie na blogu, ale wypadam blado w porównaniu do Ciebie. A tak się cieszyłam :P hahaha :) :) :)

    Po naszym ostatnim spotkaniu nie mogę przestać myśleć o Sandersonie. Niezmiernie mnie on zaciekawił i w tym roku na pewno chciałabym po niego sięgnąć. Muszę się tylko Ciebie poradzić, od czego zacząć, bo nie mam zielonego pojęcia.

    Jeszcze raz gratuluję wyniku i życzę pięknego 2018 roku! ;)

    Odpowiedz
    • Sylwka

      10 stycznia 2018 at 07:11

      Wcale nie wypadasz blado. :)
      Co do Sandersona to chyba najlepiej zacząć od Archiwum Burzowego Światła, aczkolwiek Cykl Ostatnie Imperium też na początek byłby fantastyczny. :)

      Dziękuje i również życzę zaczytanego i zaśpiewanego 2018! :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

*

Wyrażam zgodę