W Świecie Dysku #17: Zimistrz

ZimistrzTrzecie spotkanie z Tiffany Obolałą – czyli Zimistrz Terry Pratchetta.

Czas na kolejne spotkanie z młodą czarownicą z Kredy. Tym razem jej niesforne nogi porwały się do tańca z samym Zimistrz-em.

Tiffany zrobiła jeden niewłaściwy krok, popełniła jeden drobny błąd… A teraz duch zimy się w niej zakochał. Daje róże i góry lodowe, wyznaje uczucie lawinami i obsypuje płatkami śniegu. Trudno to znosić, kiedy ma się trzynaście lat, ale jest to również trochę no… miłe. „Łojzicku!” A tak, klan Nac Mac Feeglów jest na miejscu, by pomagać i się wtrącać. Ale jeśli Tiffany nie znajdzie rozwiązania, może już nigdy nie przyjdzie wiosna…

ZimistrzPo raz kolejny dałam się porwać Pratchettowi do tańca, gdyż książka jest świetna pod każdym względem. Pełna humoru i gagów akcja nie pozwala absolutnie się nudzić, no i oczywiście przezabawne perypetie uroczej Tiffany i rozbrykanych Nac Mac Feegli to jest to, o czym mogę czytać zawsze z największą przyjemnością. Jeżeli jeszcze na dokładkę dołożymy zawsze opanowaną i pewną siebie Babcię Weatherwax oraz  Nianię Ogg to możemy być pewni, że otrzymamy „kociołek doskonały”.

Podsumowując. Jeżeli chcecie poznać romans w iście prattchet-owskim stylu to koniecznie sięgnijcie po Zimistrza. Nie będziecie zawiedzeni.

4 komentarze

    1. Cykl z Tiffany jest bardzo specyficzny i dużo zleży od tego w jakim tłumaczeniu mamy okazję go przeczytać. „Zimistrz” jest jedną z lepszych pozycji cyklu.

Popełnij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *