Na Facebooku się dzieje!

Facebook Pagelike Widget

Harry Hole w akcji #10: Policja

Policja Jo NesboOdtwórczy morderca i Policja Jo Nesbo.

Po zakończeniu ostatniej odsłony z moim ulubionym komisarzem Harrym Hole nastąpił u mnie dosłowny „opad szczeny”. Ten cliffhanger, który zaserwował czytelnikom Jo Nesbo, to było mistrzostwo świata i sięgając po dziesiątą już odsłonę cyklu pod tytułem Policja, naprawdę nie wiedziałam, czego można się po książce spodziewać i jak daleko jest w stanie posunąć Nesbo i sam Harry. ;) :D

Gdzie jest Hole?

Pod ciągłym nadzorem w szpitalu leży w śpiączce ciężko ranny mężczyzna. Jego tożsamość okryta jest ścisłą tajemnicą. Kim jest ten tajemniczy mężczyzna i dlaczego tak wiele osób boi się tego, co może powiedzieć?

Policjanci z Oslo znaleźli się na celowniku mordercy. Tajemniczy sprawca „zabrał się” bowiem za odtwarzanie niewyjaśnionych zabójstw sprzed lat i „zaangażował” w to śledczych, którzy w jakiś sposób byli powiązani z pierwotnymi śledztwami. Odnalezienie mordercy policjantów stało się niekwestionowanym priorytetem, a powołana grupa śledcza ma zrobić wszystko, aby ten zwyrodnialec jak najszybciej znalazł się za kratkami. Niestety morderca nie bardzo chce „współpracować”, przez co śledczy co rusz natrafiają na ścianę i kręcą się w kółko. Ewidentnie w grupie brakuje nieszablonowego podejścia i geniuszu Harry’ego. Gdzie podziewa się były komisarz? Czy uda się go odnaleźć i namówić do pomocy?

Manipulacja level Nesbo. ;) :D

Jo Nesbo po raz kolejny pokazał, że potrafi, a budowanie napięcia i bawienie się emocjami czytelnika jest jego mocną stroną.

Zakończenie Upiorów, tajemniczy pacjent w śpiączce, liczne niedopowiedzenia i półsłówka mocno pobudzają wyobraźnię i mnożą pytania.

Policja Jo NesboDo tego każdy rozdział miesza w głowie jeszcze bardziej. ;) Już się zdaje, że dostaliśmy odpowiedź na wcześniej postawione pytania, a tu „prztyczek w nos” i zaczynamy zabawę od początku. Fabuła się zagęszcza, przyspiesza, pojawiają się nowe fakty, dowody i podejrzani. Zaczynamy całą zabawę od początku Lawirujemy, układamy mozolnie w głowie te puzzle, emocje zaczynają sięgać zenitu… Żeby jednak nie przegrzały się nam zwoje, autor daje nam chwilę oddechu i urozmaica wszystko poboczną historią Harry’ego, Rakel i Olega.

Podsumowując. Policja to była absolutna petarda i nie muszę to napisać. :D Jo Nesbo jest geniuszem, który manipulowanie i wodzenie za nos czytelników opanował do perfekcji. Ten człowiek wprowadza kryminał na zupełnie inny poziom i pokazuje, że inni autorzy pozostali za nim daleko w tyle. Chyba nie muszę więcej dodawać. :)

O książce możecie również przeczytać na blogach:
Czytaj od lewej;
Korci mnie czytanie;
Książki mojej siostry;
Notatnik kulturalny;

8 komentarzy

    • Sylwka

      8 stycznia 2019 at 07:35

      Momenty były mocne. :D
      Jestem tylko ciekawa jak Nesbo wespnie się na jeszcze wyższy poziom, bo z każdą książką to robi, a ja za każdym razem jestem zaskoczona, że się dało. :D

      Odpowiedz
  • czytoholik

    9 stycznia 2019 at 09:58

    Ja mam drobny problem z Harrym ;) Kilka dni temu skończyłem czytać „Czerwone gardło” i momentami mnie nużyło. Z trzech części jakie do tej pory przeczytałem najlepiej wyglądały „Karaluchy”. Teraz zrobię sobie pewnie kilka miesięcy przerwy i chwycę się za czwarty tom. Pociesza mnie to, co piszesz o „Policji” i to, że Nesbo rozkręca się wraz z każdym kolejnym tomem :)

    Odpowiedz
  • Ogryzka

    13 stycznia 2019 at 10:24

    Och, tak :) Nesbo jest świetny przez co Harry też. Z niecierpliwością czekam na „Nóż”, bo również nie mogę się doczekać tego co się stanie i jak się stanie i jakie to będzie miało konsekwencje dla Harry’ego. Bo ja wiem, że on sobie zasługuje już na spokój, ale wiem też, że to raczej możliwe nie będzie.

    Odpowiedz
    • Sylwka

      13 stycznia 2019 at 19:45

      Ja jeszcze nacieszę się „Pragnieniem” i dopiero będę „przebierać nóżkami”. ;)
      Ale jak napisałaś o tych konsekwencjach, to aż się boję tego co będzie w „Pragnieniu”. ;)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

*

Wyrażam zgodę