Na Facebooku się dzieje!

Facebook Pagelike Widget
  • Home
  • Inne
  • [Przedpremierowo] Kotka i Generał Nino Haratischwili

[Przedpremierowo] Kotka i Generał Nino Haratischwili

Kotka i generał Nino HaratischwiliCzeczenia, Moskwa i Berlin – Kotka i Generał Nino Haratischwili.

W zeszłym roku zachwyciłam się Ósmym życiem (dla Brilki) Nino Haratischwili — gruzińskiej powieściopisarki, która od lat mieszka i pracuje w Hamburgu. Zachwyciłam się, bo dawno nie czytałam tak dobrej prozy, która charakteryzuje się nie tylko wspaniałą i chwytającą za serce fabułą, ale także została napisana niezwykle pięknym językiem. Dlatego, gdy dotarła do mnie informacja, iż autorka powraca z nową powieścią Kotka i Generał nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności i wiedziałam, że książkę muszę koniecznie przeczytać.

1955 i 2015.

Jest rok 1955.
Czeczenia. Siedemnastoletnia Nura marzy o wyrwaniu się z rodzinnego kieratu pełnego muzułmańskich tradycji. Niestety do jej wioski właśnie wkracza rosyjskie wojsko i wszystkie plany o uciecze oraz zmianie życia legną w gruzach.

Moskwa. Osesek — Aleksander Orłow — syn bohatera z Afganistanu pod naporem oczekiwań matki, opuszcza swoją ukochaną i z wypchanym książkami plecakiem ojca wyrusza, by walczyć na Kaukazie.

Jest rok 2015.
Berlin. Aleksander Orłow zwany inaczej Generałem, wraz z córką przenosi się do Niemiec, by tam rozpocząć nowy rozdział w ich życiu. Wszystko układa się po myśli bogatego oligarchy do czasu, gdy jego latorośl zaczyna interesować się jego niewygodną przeszłością, która mocno uwiera i doprowadza do rodzinnej tragedii. Tragedii, która staje się punktem zwrotnym w życiu Generała i wyzwala chęć ostatecznego rozliczenia się z przeszłością. Tylko czy Kotka, gruzińska aktorka, zechce wziąć udział w misternie przygotowanym planie?

Wspomnienia.

Kotka i generał Nino HaratischwiliNino Haratischwili po raz kolejny to zrobiła.

Wzbudziła całą gamę emocji wielowątkową historią, która porwała mnie od pierwszej strony książki. Historią, która była dopracowana do ostatniego najmniejszego detalu, a dzięki wręcz sugestywnie opisanym wspomnieniom głównych bohaterów można było ją przeżywać wręcz jak własną. Do tego po raz kolejny autorka zachwyciła mnie pięknym stylem i językiem, a bogatymi oraz plastycznymi opisami cudowanie odmalowała kaukaskie doliny, berlińskie ulice czy moskiewskie podwórka.

Zwykli ludzie.

Jednak największe uznanie w moich oczach zdobyła tym razem kreacja bohaterów, która pokazuje życie „zwykłych” ludzi z różnych krajów i środowisk w ciągu ostatnich lat. Ludzi, których poznajemy dzięki bardzo ciekawie wplatanym wspomnieniom, które odkrywają dla nas po kawałku każdy element ich życia wraz z miłostkami, rodzinnymi perturbacjami oraz rozlicznymi tęsknotami. Życia, które zostało ukształtowane przez oczekiwania otoczenia, wojny, wpojone w domu zasady i podejmowane decyzje, które nie zawsze były zgodne z sumieniem bohaterów. Życia, w którym za podjęte decyzje trzeba zapłacić, a zakończanie „rozdziału” tak jak w książce potrafi nieźle zaskoczyć.

Podsumowując. Kotka i Generał Nino Haratischwili to nie jest łatwa, lekka i przyjemna książka. Daje za to wiele do myślenia, a dzięki niezwykłemu kunsztowi, wyczuciu, odpowiednim operowaniu emocjami oraz genialnej narracji oparta na faktach historia porusza i jest swoistym protestem oraz wołaniem przeciwko wojnie, zachłanności i wzbogacaniu się kosztem upodlenia drugiego człowieka.

Polecam gorąco, bo koło tak pięknie napisanej książki, z budzącą tak wiele emocji historią nie sposób przejść obojętnie.

Premiera książki już (a może dla wielu dopiero ;)) 15 maja! 

 

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję : Wydawnictwu Otwarte
Wydawnictwo Otwarte

Dodaj komentarz

*

Wyrażam zgodę