Na Facebooku się dzieje!

Facebook Pagelike Widget

Cykl: Bartosz Konecki # 2: Kręgi – Zbigniew Zborowski

KręgiKręgi Zbigniew Zborowski, czyli drugie spotkanie z Bartoszem Koneckim.

Muszę przyznać, iż trochę się z Panem Koneckim „zakręciłam”. ;) Przede wszystkim jakoś nie odnotowałam, że druga odsłona przygód byłego podkomisarza już pojawiła się na rynku. Później zaś no nie miałam ochoty „bawić się” z kolejnym „zdezelowanym” bohaterem. No i jakoś tak nasze drogi się rozeszły. Ostatnio jednak postanowiłam dać Bartoszowi drugą szansę i sprawdzić co przyniosą Kręgi. ;)

Prywatny detektyw Konecki.

Życie Bartosza Koneckiego do usłanych różami nie należy. Cóż prawda po wylocie z policji udało mu się zdobyć licencję prywatnego detektywa, ale petenci nie walą do biura „drzwiami i oknami”, więc dochód z tego przedsięwzięcia jest raczej znikomy. Do czasu, w drzwiach jego mikroskopijnego biura stawia się dość enigmatyczny gość, który zleca mu śledzenie młodej aktorki Amelii Stokrockiej.

Wszystko wskazuje na to, iż to klasyczna sprawa, w której facet postanowił sprawdzić wierność swojej partnerki. Jednak wszystko komplikuje fakt, że Amelia zbiera informacje na temat morderstwa sprzed lat, w którym ktoś w bestialski sposób pozbawił nastolatkę dłoni.

Czy ta sprawa ma jakiś związek z niedawno odnalezionym ciałem nastolatki okaleczonym również w ten sposób? Kim jest tajemniczy zleceniodawca i dlaczego kazał śledzić Amelię?

Fajna intryga, tylko ten bohater. ;)

Kręgi

Intryga, świetne tempo i prowadzenie akcji dwutorowo obecnie i przeszłości, to było coś, co bardzo mi się podobało.

Problemem w całej historii okazał się dla mnie kolejny „zdezelowany” bohater. Niestety pan Konecki od ostatniego spotkanie nie zmienił się, a wręcz jego użalanie się nad sobą przybrało na sile. Do tego ewidentnie jego „zwoje” nie pracowały tak, jak powinny. Przez co ilość głupotek popełnionych przez tego osobnika była zatrważająca.

Na szczęście sytuację osobową uratowały inne ciekawie wykreowane postacie. Ambitny aspirant Norbert Pałucha i bardzo enigmatyczny „ksiądz” Tomasz.

Dzięki temu Kręgi Zbigniewa Zborowskiego mogę uznać za całkiem niezły kryminał pełen wartkiej akcji z niezwykle ciekawą intrygą w tle. Polecam wszystkim tym, którzy jeszcze nie mają dość „zdezelowanych” bohaterów.

O książce możecie również przeczytać na blogach:
Kasia i Książki;
Spadło mi z regała;

Dodaj komentarz

*

Wyrażam zgodę