Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Dobre ranko czas wrci w kierat po urlopie Jako umilaczhellip
  • Book morning Na blogu dzi kolejne spotkanie z Harry Holehellip
  • Witajcie Moliki Na blogu dzi ostatnipolicjant benhwinters ksika kniha czytamhellip
  • Czwarteczkowe book morning Na blogu dzi fantastyka w najlepszym wydaniuhellip
  • Podczas urlopu wpad do nas znajomy z Polski ktry zostahellip
  • Book morning o poranku 15 stopni czuj sie jakby miaahellip
  • Dzie dobry Moliki Pozosta jeszcze tydzie  W drodze dohellip
  • Bry Piteczek A na blogu prywata czyli odpowiadam na nominacjhellip
  • Book morning Uff ju roda  W tym tygodniu papierowohellip

Cykl: Kwiat paproci # 1: Szeptucha

SzeptuchaSzeptucha Katarzyny Bereniki Miszczuk – czyli słowiański folklor w akcji.

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę Katarzyny Bereniki Miszczuk pod tytułem Szeptucha od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Wszystko przez to, że w mniejszym (kiedyś znacznie większym) stopniu interesuję się kulturą słowiańską. No, a do tego pamiętam jak moja babcia była nazywana przez okoliczne kumy Szeptuchą, a jej “ziółkami” nie pogardził nikt w okolicy. :)

Wyobraźcie sobie zatem, że Mieszko I w 996 r. nie przyjmuje chrztu i w Polsce do dziś praktykowane są słowiańskie pradawne obrzędy. Właśnie w tak zastałej rzeczywistości poznajemy z pozoru normalną młodą dziewczynę Gosławę Brzózkę (Gosię). Ukończyła ona właśnie medycynę i wybiera się na przymusową praktykę u wiejskiej znachorki (Szeptuchy), którą odbędzie w świętokrzyskiej wsi Bieliny.

Główna bohaterka jest “zachwycona” roztaczającą się przed nią perspektywą spędzenia roku poza wielkim miastem na łonie przyrody wśród panoszących się wszędzie bakterii i kleszczy. Jakby tych problemów było mało, będzie musiała codziennie wysłuchiwać wszelakich maści zabobonów i brać udział we wszystkich tych śmiesznych uroczystościach, które tak pieczołowicie pielęgnują ludzie z wioski. To będzie ciężki rok.

Jednak sytuacja diametralnie się zmienia, gdy na jej drodze staje niezwykle przystojny Mieszko. Kim jest ten tajemniczy mężczyzna? I czy słowiańscy bogowie rzeczywiście nie istnieją?

SzeptuchaMuszę przyznać, iż czytając Szeptuchę bawiłam się świetnie. Pomysł na mieszankę współczesności z wierzeniami ludowymi i starymi słowiańskimi bogami w tle wypadł doskonale. Dołóżcie do tego lekki język, nieprzeciętnych bohaterów (bosko przystojny, a jednocześnie niezwykle tajemniczy Mieszko i zakręcona hipochondryczka Gosława), wartką fabułę i sporą dawkę humoru, a nie będziecie wiedzieli kiedy “dopadnie was” ostatnia strona książki. :)

Podsumowując: Szeptucha Katarzyny Bereniki Miszczuk to bardzo ciekawa, podana ze smakiem i dużą szczyptą humoru powieść, którą polecam serdecznie każdemu! :)

7 komentarzy

Dodaj komentarz