Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Book morning Wczoraj po powrocie do domu pnym popoudniem miaamhellip
  • Bookmorning Kolejny wietny krymina z wtkiem obyczajowym w wykonaniu camillalackberghellip
  • Book morning Na blogu uroczy Wax i Steris Jak dlahellip
  • Book morning Fank stephenking nie jestem ale wziam w tymhellip
  • Dobre ranko Moliki Na blogu zakoczenie fantastycznej przygody czyli evnahellip
  • Book morning W tym tygodniu w drodze do pracy koczhellip
  • Dobre ranko w tym tygodniu czas zakoczy parabellumgbiaosobliwoci remigiuszmrz ihellip
  • Book piteczek archiwumburzowegowiata one ju czekaj drogakrlw sowawiatoci  brandonsandersonhellip
  • Dobre ranko Czekaam czekaam i si doczekaam Nareszcie mog kontynuowahellip

Cykl: Kwiat paproci # 1: Szeptucha

SzeptuchaSzeptucha Katarzyny Bereniki Miszczuk – czyli słowiański folklor w akcji.

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam książkę Katarzyny Bereniki Miszczuk pod tytułem Szeptucha od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Wszystko przez to, że w mniejszym (kiedyś znacznie większym) stopniu interesuję się kulturą słowiańską. No, a do tego pamiętam jak moja babcia była nazywana przez okoliczne kumy Szeptuchą, a jej „ziółkami” nie pogardził nikt w okolicy. :)

Wyobraźcie sobie zatem, że Mieszko I w 996 r. nie przyjmuje chrztu i w Polsce do dziś praktykowane są słowiańskie pradawne obrzędy. Właśnie w tak zastałej rzeczywistości poznajemy z pozoru normalną młodą dziewczynę Gosławę Brzózkę (Gosię). Ukończyła ona właśnie medycynę i wybiera się na przymusową praktykę u wiejskiej znachorki (Szeptuchy), którą odbędzie w świętokrzyskiej wsi Bieliny.

Główna bohaterka jest „zachwycona” roztaczającą się przed nią perspektywą spędzenia roku poza wielkim miastem na łonie przyrody wśród panoszących się wszędzie bakterii i kleszczy. Jakby tych problemów było mało, będzie musiała codziennie wysłuchiwać wszelakich maści zabobonów i brać udział we wszystkich tych śmiesznych uroczystościach, które tak pieczołowicie pielęgnują ludzie z wioski. To będzie ciężki rok.

Jednak sytuacja diametralnie się zmienia, gdy na jej drodze staje niezwykle przystojny Mieszko. Kim jest ten tajemniczy mężczyzna? I czy słowiańscy bogowie rzeczywiście nie istnieją?

SzeptuchaMuszę przyznać, iż czytając Szeptuchę bawiłam się świetnie. Pomysł na mieszankę współczesności z wierzeniami ludowymi i starymi słowiańskimi bogami w tle wypadł doskonale. Dołóżcie do tego lekki język, nieprzeciętnych bohaterów (bosko przystojny, a jednocześnie niezwykle tajemniczy Mieszko i zakręcona hipochondryczka Gosława), wartką fabułę i sporą dawkę humoru, a nie będziecie wiedzieli kiedy „dopadnie was” ostatnia strona książki. :)

Podsumowując: Szeptucha Katarzyny Bereniki Miszczuk to bardzo ciekawa, podana ze smakiem i dużą szczyptą humoru powieść, którą polecam serdecznie każdemu! :)

7 komentarzy

Dodaj komentarz