Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Book morning Uff ju roda  W tym tygodniu papierowohellip
  • Book morning Na blogu dzi kolejne spotkanie z Harry Holehellip
  • Witajcie Moliki Na blogu dzi ostatnipolicjant benhwinters ksika kniha czytamhellip
  • Podczas urlopu wpad do nas znajomy z Polski ktry zostahellip
  • Book morning o poranku 15 stopni czuj sie jakby miaahellip
  • Bry Piteczek A na blogu prywata czyli odpowiadam na nominacjhellip
  • Czwarteczkowe book morning Na blogu dzi fantastyka w najlepszym wydaniuhellip
  • Dzie dobry Moliki Pozosta jeszcze tydzie  W drodze dohellip
  • Dobre ranko czas wrci w kierat po urlopie Jako umilaczhellip

Nowoczesne dziecko – Helisa Marc Elsberg

HelisaNowoczesne dziecko – Helisa Marc Elsberg.

Zajawka, w której została zaprezentowana Helisa Marc’a Elsberg’a zainteresowała mnie do tego stopnia, iż postanowiłam poprzestawiać trochę moje “czytnikowe” plany i wrzucić ją na agendę w trybie przyspieszonym. W końcu tematyka zmiany kodu DNA, która miałaby pomóc w leczeniu, a nawet stworzeniu nowych gatunków roślin czy zwierząt jest elektryzująca.

Czy można wyleczyć poważą chorobę dzięki niewielkiej zmianie kodu DNA? A stworzyć zupełnie nowe gatunki roślin i zwierząt? Czy można genetycznie „zaprojektować” małego geniusza? I – co najważniejsze – czy to tylko pojedyncze eksperymenty, czy też celowe działanie na wielką skalę, które ma przygotować nowe, lepsze jutro? Czy będzie w nim miejsce dla ciebie? Lepiej to wiedzieć, bo owo „jutro” tworzy się już dziś, w zaciszu laboratoriów zarządzanych przez bezwzględne koncerny, którym zależy jedynie na własnym zysku.
Marc Elsberg w oparciu o najnowszy stan wiedzy o genetyce i drogach jej rozwoju przedstawia sugestywną wizję tego, jak już za chwilę może wyglądać nasza rzeczywistość – świat, w którym centra badań genetycznych stają się narzędziem władzy nad gospodarką, ludzkością i światem.

HelisaMuszę przyznać, iż mam z tą książką mały problem. Ponieważ tematyka, nakreślona wizja i przedstawienie tematu przypadło mi do gustu. Jednak czytając ją, nie czułam nawet deka podekscytowania (ja się pytam, gdzie ten rzekomy thriller), czy tajemnicy. Całość była niemiłosiernie rozwleczona zaś dialogi płytkie i mało rzeczywiste. Na nieszczęście Helisa również nie mogła wybronić się w moich oczach świetnie wykreowanymi postaciami. Wszyscy byli dla mnie nudni jak flaki z olejem.

Podsumowując. Helisa Marc’a Elsberg‘a dostaje ode mnie duży plus za styl i pomysł. Bohaterowie, jak i tempo akcji nie zasłużyli w mojej opinii nawet na najmniejszą pochwałę. Jedno jednak trzeba książce przyznać, zmusza ona do refleksji i do dyskusji nad tym, jakie zagrożenia może nieść za sobą technologia i ego człowieka.

10 komentarzy

Dodaj komentarz