Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Book morning Na blogu dzi kolejne spotkanie z Harry Holehellip
  • Book morning o poranku 15 stopni czuj sie jakby miaahellip
  • Bry Piteczek A na blogu prywata czyli odpowiadam na nominacjhellip
  • Dobre ranko czas wrci w kierat po urlopie Jako umilaczhellip
  • Podczas urlopu wpad do nas znajomy z Polski ktry zostahellip
  • Book morning Uff ju roda  W tym tygodniu papierowohellip
  • Dzie dobry Moliki Pozosta jeszcze tydzie  W drodze dohellip
  • Czwarteczkowe book morning Na blogu dzi fantastyka w najlepszym wydaniuhellip
  • Witajcie Moliki Na blogu dzi ostatnipolicjant benhwinters ksika kniha czytamhellip

Cykl o Nikicie # 2: Akuszer Bogów

Akuszer BogówAkuszer Bogów Anety Jadowskiej – czyli Nikita z Robinem wyruszają do Norwegii.

Dziewczyna z dzielnicy cudów Anety Jadowskiej przypadła mi do gustu. Dlatego też tuż po pojawianiu się się drugiej części Cyklu o Nikicie pod tytułem Akuszer Bogów postanowiłam nie odkładać książki na później, a nieco przemodelować moje plany czytelnicze i być z tym cyklem na bieżąco.

Nikita chce poznać prawdę o sobie. W tym celu musi udać się do wciąż pełnej magii Norwegii, gdyż tam przebywa Akuszer Bogów, który powinien znać odpowiedzi na wszystkie jej pytania. Oczywiście cała wycieczka, a raczej jej cel musi pozostać w tajemnicy przed jej despotyczną matką. Nikita obmyśla więc dość szczegółowy plan, który ma zapewnić jej alibi, a w całym przedsięwzięciu ma pomóc jej nowy partner Robin. Jednak od początku podróży Nikita czuje się obserwowana, a tuż po przekroczeniu granicy ataki na jej osobę się nasilają. Czy jej matka odkryła prawdziwy powód wyprawy do Norwegii? Czy tak bardzo obawia się prawdy, którą może odkryć jej córka? A może te ataki wcale nie mają nic wspólnego z rozpoczętymi poszukiwaniami, a są tylko zemstą za jakąś akcję z przeszłości?

Akuszer BogówAkuszer Bogów wciąga już od pierwszej strony. Akcja pędzi, wraz z główną bohaterką i jej partnerem nie mamy czasu na chwilę oddechu. Do tego cały czas pod skórą odczuwa się to delikatne napięcie, które podpowiada, iż już za chwilę coś się wydarzy. A dzieje się to wszystko w naszpikowanej magią Norwegii wśród panteonu nordyckich bogów takich jak Odyn, Thor czy chociażby Frigg. Jeżeli myślicie, że Ci bogowie są tacy “klasyczni” – książkowi, to bardzo się mylicie. Gdyż autorka podeszła do tego tematu bardzo nieszablonowo i to niesamowicie przypadło mi do gustu.

Książką jestem niesamowicie ukontentowana i z niecierpliwością czekam na dalsze lody Nikity i Robina. :)

No i podobnie jak ostatnio na sam koniec dorzucam kilka świetnych ilustracji z książki autorstwa Magdaleny Babińskiej. Nacieszcie oczy. :D

6 komentarzy

  • Katrina

    12 maja 2017 at 16:53

    Znam tom pierwszy i na razie przynajmniej mi wystarczy :) Złe to nie było – genialne też nie. Mi sporo w książce brakowało, ale zdecydowanie lepsze jest to, niż kolejna zagraniczna kalka typowych schematów, napisana gorzej niż słabo.
    Kontynuacji nie mówię “nie”, ale wiadomo, czas jest ograniczony, a ja mam wystarczająco książek na półce obecnie i za dużo innych planów, by się na to nakręcać.

    Odpowiedz
    • Sylwka

      13 maja 2017 at 08:01

      Książka nie była wybitna, ale dla mnie to kategoria “przyjemne czytadło”. :) Jak masz inne książki, które bardziej Cię “kręcą” to lepiej pierwsze zabrać się właśnie za te, niż na siłę czytać coś, co jest dla Ciebie po prostu przeciętne. :)

      Odpowiedz
  • Kirima

    17 maja 2017 at 10:21

    Totalnie nie jestem zainteresowana książką, dla mnie to taki przeciętniaczek jednak :) Właśnie takie “czytadło”, a kręcą mnie trochę inne książki.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz