Na Facebooku się dzieje!

Facebook Pagelike Widget

Cykl: Saga [The Band] # 1: Królowie Wyldu

Królowie Wyldu Nicholas EamesStrzykające kości i kreatury z najgorszych koszmarów. ;) Królowie Wyldu Nicholas Eames.

Królowie Wyldu Nicholasa Eamesa, to książka, którą planowałam przeczytać tuż po premierze. Niestety te same plany co do tego tytułu miał również mój ślubny i „skubnął” książkę jako pierwszy racząc mnie niby niespecjalnie różnymi mniej lub bardziej pikantnymi cytatami. ;) Dlatego też, gdy już książka wróciła na półkę, postanowiłam dać jej trochę „odsapnąć”, by te anegdotki troszeczkę wyparowały mi z głowy i nie zepsuły mi radochy z czytania, którą jak się właściwie domyślałam, będę miała podczas czytania lektury. :D

Drużyna pierścienia, tfu Gabriela. ;)

Clay Cooper należał niegdyś to najsłynniejszej i najlepszej w tej części Wyldu grupy najokrutniejszych najemników. Obecnie wiedzie jednak statyczny tryb życia, obrasta z gracją tłuszczykiem i z niezwykłym wdziękiem przyjmuje na klatę należne lub nie, małżeńskie połajanki. ;)

Sytuacja jednak zmienia się, gdy w drzwiach Claya pojawia się jego dawny przyjaciel Gabriel, który by ratować swą córkę Rose, potrzebuje po dwudziestu latach zebrać stary „boysband” i wyruszyć na misję.

Ostra jazda bez trzymanki, to mało powiedziane. 😅

Bawiłam się fantastycznie!

Nicholas Eames z pozoru oklepanego motywu (zebranie drużyny składającej się z prawdziwych hardkorów, droga pełna niebezpieczeństw i potworów, ratowanie księżniczki/królestwa/matki/żony/kochanki*) zrobił fantastyczną, pełną humoru i akcji historię w świecie magii i niesamowitych stworów (nawet tych legendarnych jak sowomiś ;)).

Królowie Wyldu Nicholas EamesChoć cały świat jest cudnie wykreowany, to jednak show robią w nim prawdziwi bohaterowie, którzy już swoje na liczniku mają. Dlatego strzykanie w krzyżu, ból kolan, zadyszka czy mięsień piwny nie są im obce. Widać też, że „chłopaki” znają się jak „łyse konie”, więc ich dialogi przepełnione są humorem i wyrafinowanymi docinkami.

Dlatego, jeżeli macie ochotę na dynamiczne, przygodowe fantasty, które nie traktuje gatunku śmiertelnie poważnie, a wręcz podchodzi do niego z pewną dozą luzu, która powoduje, iż historia wręcz rozbawi Was do łez, to koniecznie sięgnijcie po Królów Wyldu Nicholasa Eamesa. Będziecie zachwyceni.

Polecam! :D

*niepotrzebne skreślić. ;)

O książce możecie również przeczytać na blogach:
Drewniany Most;
Głodna wyobraźnia;
Kącik z książką;
Latające książki;
Świat fantasy;

8 komentarzy

Dodaj komentarz

*

Wyrażam zgodę