Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Dobre ranko Moliki Na blogu zakoczenie fantastycznej przygody czyli evnahellip
  • Dobre ranko Czekaam czekaam i si doczekaam Nareszcie mog kontynuowahellip
  • Dobre ranko w tym tygodniu czas zakoczy parabellumgbiaosobliwoci remigiuszmrz ihellip
  • Book morning Wczoraj po powrocie do domu pnym popoudniem miaamhellip
  • Book piteczek archiwumburzowegowiata one ju czekaj drogakrlw sowawiatoci  brandonsandersonhellip
  • Book morning Na blogu uroczy Wax i Steris Jak dlahellip
  • Bookmorning Kolejny wietny krymina z wtkiem obyczajowym w wykonaniu camillalackberghellip
  • Book morning W tym tygodniu w drodze do pracy koczhellip
  • Book morning Fank stephenking nie jestem ale wziam w tymhellip

Cykl: Akmens ir Garo miestai # 1: Wilcza godzina

Wilcza godzinaSteampunk rodem z Litwy – czyli Wilcza godzina Andriusa Tapinasa.

Nazwisko Andriusa Tapinasa Litewskiego pisarza science fiction było dla mnie wielką niewiadomą. Wilcza godzina jest bowiem jego pierwszą książką (Vilko valanda została wydana w 2013) i również pierwszą pozycją przetłumaczoną na język polski. Musicie jednak zrozumieć, steampunk to ostatnio moje klimaty, więc ciężko było mi nie zerknąć i nie skusić się na propozycję Wydawnictwa Sine Qua Non. :)

Jest rok 1905.

Wilno od kilkudziesięciu lat jest wolnym miastem należącym do Aliansu, w którego skład wchodzą między innymi Kraków, Praga, Rewel i Konstantynopol. Właśnie w tym mieście prym wiodą alchemicy, którzy wynaleźli między innymi prometyl – gaz napędzający potężne sterowce, a tym samym ułatwiający podniebne, szybkie podróżowanie. Również na ulicach Wilna widoczny jest ich wpływ, po mieście bowiem poruszają się parowe karety, a porządku pilnują specjalnie skonstruowane golemy.

Wilcza godzinaTo właśnie w tym mieście zaplanowano najbliższy Szczyt pomiędzy najpotężniejszymi Państwami Europy. Jak łatwo się domyślić, każdy z przybyłych gości będzie chciał, aby jego obecność została zauważona. Jakby tego było mało ludzie zaczynają wychodzić na ulicę. Czy protest i żądania mieszkańców Wilna akurat teraz są przypadkiem, czy może ktoś próbuje zdestabilizować sytuację w mieście na czas szczytu? Jak z zamieszkami i szczytem poradzi sobie Legion Wileński pod dowództwem Antoniego Srebro?

Początek dla mnie troszeczkę niemrawy. Nie mogłam się „wkręcić” i wciąż spoglądałam, ile to jeszcze kartek zostało do końca rozdziału. Aż w końcu alternatywna historia Wilna mnie pochłonęła, a duża w tym zasługa niesamowicie pozytywnego i wyrazistego bohatera Antoniego Srebro. :) Dzięki swojej inteligencji doskonale dogaduje się zarówno z ludźmi ulicy, jak i tymi „na  stołkach”. Dodatkowo trzeba przyznać, iż ma on „nosa”. Potrafi przewidzieć każdą sytuację i znaleźć dla niej rozwiązanie. Do tego niejednokrotnie sam umie podkasać rękawy i jak trzeba, nie boi się „dać po mordzie”. ;)

Wilcza godzina

Jeżeli chodzi o fabułę, to „kręcimy” się wokół trzech historii. Pierwszą z nich jest szczyt i związana z nim polityka, podstępy, rozliczne prowokacje, intrygi, szpiegowanie, wywieranie wpływów, a nawet morderstwa. Drugim tajemnica kryjąca się w podziemiach miasta. Trzecim zaś wątkiem jest Miła – przybrana córka Nikodem Twardowskiego – wybitnego uczonego, odludka obecnie mieszkającego w Wilnie. Dziewczyna ma szczególne zdolności, którymi zainteresowana jest szczególnie praska Loża Wskrzesicieli. To przez ich działania musi ona opuścić bezpieczną kryjówkę w Krakowie i udać się do Wilna, gdzie ma nadzieję zakończyć swoją tułaczkę i odetchnąć w spokoju.

A co z tym steampunkiem?

Jest. Acz mam wrażenie, iż autor skupił się bardziej na „podróży” ulicami Wilna niż na opisywaniu automatonów, elektrolabiów czy bioników. Andrius Tapinas chyba uznał, iż te wynalazki są tak oczywiste, że nie wymagają dłuższego zatrzymywania się przy ich konstrukcji. Czy słusznie? Mi osobiście zabrakło tych kilku szczegółów tłumaczących zasady ich działania.

Wilcza godzinaPodsumowując. Wilcza godzina Andriusa Tapinasa to bardzo klimatyczna wizja alternatywnej historii Wilna, w której autor skupia się przede wszystkim na gierkach politycznych i intrydze, a dopiero w drugiej kolejności, gdzieś w tle ukazuje nam Wilno opanowane przez alchemików i ich mechaniczne zabawki. Niemniej jednak książka w moim odczuciu jest bardzo dobrym debiutem, a jej zakończenie pozostawia w głowie mnóstwo pytań i sugeruje całkiem dobrze zapowiadającą się steampunkową trylogię.

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję : Wydawnictwu Sine Qua Non.

Wydawnictwo SQN

O książce możecie również przeczytać na blogu:
Świat fantasy;
Kącik z książką.

15 komentarzy

Dodaj komentarz