Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Book morning Fank stephenking nie jestem ale wziam w tymhellip
  • Book morning Na blogu uroczy Wax i Steris Jak dlahellip
  • Book morning Wczoraj po powrocie do domu pnym popoudniem miaamhellip
  • Bookmorning Kolejny wietny krymina z wtkiem obyczajowym w wykonaniu camillalackberghellip
  • Book piteczek archiwumburzowegowiata one ju czekaj drogakrlw sowawiatoci  brandonsandersonhellip
  • Book morning W tym tygodniu w drodze do pracy koczhellip
  • Dobre ranko Moliki Na blogu zakoczenie fantastycznej przygody czyli evnahellip
  • Dobre ranko w tym tygodniu czas zakoczy parabellumgbiaosobliwoci remigiuszmrz ihellip
  • Dobre ranko Czekaam czekaam i si doczekaam Nareszcie mog kontynuowahellip
  • Home
  • Zona
  • Fabryczna Zona #16: Wedle zasług

Fabryczna Zona #16: Wedle zasług

Wedle zasługKażdemu Wedle zasług – czyli do Zony zaprasza Sławomir Nieściur.

Wracam do Uniwersum S.T.A.L.K.E.R z kolejnym debiutantem. Swoją drogą, w ostatnim czasie mam wrażenie, iż rynkiem książek zawładnęli nowicjusze. Zaczynam powoli myśleć, iż rozpoczął się jakiś tajemny proces rozmnażania ich przez pączkowanie.  Nie, żeby mi to jakość specjalnie przeszkadzało, ale jak to mawiała moja babcia – „co za dużo to nie zdrowo”. :) Wracając jednak do książki, to czas przyjrzeć się temu, jak widzi Zonę Sławomir Nieściur i obdziela każdego Wedle zasług.

Jednak zanim o samej fabule pozwólcie, że pierwsze rozpłynę się w zachwytach nad cudownymi ilustracjami, których autorem jest Paweł Zaręba. Z resztą oceńcie sami. :D

Książka rozpoczyna się dość niewinnie. Poznajemy dwójkę myśliwych, którzy zostają zatrudnieni do odstrzału pojawiających się w strefie bestii. Są w trakcie standardowej misji, spotykają się z lokalnymi mieszkańcami i ogólnie rozglądają się po okolicy. Ot, dzień jak co dzień, gdyby nie to, iż w drodze powrotnej do bazy zastaje ich tajemnicze wyładowanie. Panom udaje się przeżyć, ale otaczający ich świat zrobił się dziwny. Gdyby tego było mało, to okazuje się, iż to całe wyładowanie nie było dziełem przypadku, a celowym działaniem ich przełożonych. Bardzo szybko przekonują się również o tym, iż ich cudowne ocalenie nie jest na rękę ich dowództwu i z myśliwych sami stali się zwierzyną, która przemierza powstałą strefę, pragnąc zemsty.

Wedle zasługMuszę przyznać, iż na początku trochę „nie ogarnęłam tej kuwety”. Wszystko działo się tak dynamicznie, że nie mogłam dopasować postaci do grupy czy miejsca. Jednak jak już wsiąkłam w książkę, to wszystko zaczęło się płynnie ze sobą składać i układać, a akcja gęstniała z minuty na minutę.

Jednak to nie akcja jest atutem tej książki, a fantastycznie wykreowany świat i geneza mutasów przemierzających Zonę. Cóż zdradzać ich powstania nie zamierzam, żeby nie popsuć nikomu zabawy, jednak muszę przyznać, że uśmiechnęłam się sama do siebie czytając tę „rewelację”. :)

Podsumowując. Wedle zasług Sławomir Nieściur mimo tego drobnego początkowego minusa, gdzie nie wiemy co się dzieje, to dobra książka warta przeczytania.

7 komentarzy

Dodaj komentarz