Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Podczas urlopu wpad do nas znajomy z Polski ktry zostahellip
  • Book morning Na blogu dzi kolejne spotkanie z Harry Holehellip
  • Czwarteczkowe book morning Na blogu dzi fantastyka w najlepszym wydaniuhellip
  • Witajcie Moliki Na blogu dzi ostatnipolicjant benhwinters ksika kniha czytamhellip
  • Dzie dobry Moliki Pozosta jeszcze tydzie  W drodze dohellip
  • Dobre ranko czas wrci w kierat po urlopie Jako umilaczhellip
  • Book morning Uff ju roda  W tym tygodniu papierowohellip
  • Bry Piteczek A na blogu prywata czyli odpowiadam na nominacjhellip
  • Book morning o poranku 15 stopni czuj sie jakby miaahellip

Ballada o przestępcach – Marcin Hybel

Ballada o przestępcachBallada o przestępcach – Marcin Hybel.

Lubię książki, których akcja rozgrywa się w średniowiecznej Anglii. Dlatego też skusiła mnie Ballada o przestępcach Marcina Hybel.

Dwójkę głównych bohaterów ballady – Williama oraz Gilberta – poznajemy w wieku pacholęcym, gdy wraz z rodzicami podróżują do Londynu. Niestety nie jest im dane w komplecie dotrzeć do celu, gdyż zostają oni napadnięci przez szajkę bezwzględnych łotrów. Chłopcy jako przyszły narybek szajki zostają oszczędzeni i zabrani do mieściny pod Londynem.

Na miejscu dwójka urwisów zostaje sklasyfikowana i przydzielona do odpowiedniego szkolenia. Początkowo wspólnie przechodzą szkolenie żebracze, jednak jakiś czas później zostają rozdzieleni i starszy William poznaje tajniki sztuki złodziejskiej, z młodszy wyglądający jak cherubinek Gilbert przechodzi niezwykle brutalne szkolenie, po którym ma stać się bezwzględnym mordercą.

Ballada o przestępcachBallada o przestępcach Marcina Hybel nie była jakimś szczególnym odkryciem, ale sama w sobie przypadła mi do gustu. Historia, jak i bohaterowie byli realni. Ten przestępczy półświatek był taki, jaki w moim odczuciu być powinien. Pełen przemocy, pozbawiony przyjaźni, sentymentalizmów świat, w którym nie liczy się człowiek, a tylko pełna kiesa szefa gildii.

Wracając jednak do bohaterów – to ich przeszkolenie wzbudzało spore emocje. Zastraszone dzieci zmagające się z codziennym cierpieniem, niemające nawet czasu, by spokoju opłakać utraconych rodziców, aż ciarki po plecach przechodziły. Sam zaś skomplikowany proces nauczania wraz ze szczegółami treningu budził odrazę, szczególnie jeżeli chodzi o wytrenowanie perfekcyjnego, wyzutego z uczuć mordercy.

William szybko zrozumiał, że droga złodzieja jest właściwym wyborem, że nie warto harować jak wół, martwić się o ziemię, sianie, żniwa czy winobranie, skoro jeden rabunek może zapewnić tydzień albo i miesiąc wystawnego życia.

Ballada o przestępcach to dobra, realna historia z przyzwoicie wykreowanymi bohaterami, warta polecenia. Pamiętajcie jednak o tym, iż brutalność i wulgaryzmy są stałym elementem książki, więc jeżeli jesteście nadto wrażliwi, to lepiej omijajcie ją szerokim łukiem.

8 komentarzy

Dodaj komentarz