Na Facebooku się dzieje!

Facebook Pagelike Widget
  • Home
  • Fantastycznie
  • Cykl: Czerwone żniwa # 1: Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające.

Cykl: Czerwone żniwa # 1: Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające.

Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzająceAlternatywna rzeczywistość, III Wojna Światowa – czyli Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające. Paweł Majka i Radosław Rusak.

Wyzwania mają tę jedną dobrą cechę, iż mobilizują mnie do sięgania po moje ukochane „półkowniki” ;). No i właśnie dokładnie tak sprawa się miała z książką Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające Pawła Majki i Radosław Rusaka, która pięknie wpasowała się w dwa takowe. A ponieważ Paweł Majka, to znana i już sprawdzona „firma”, więc nie miałam wątpliwości, że to jest właściwy moment i przeniosłam się do alternatywnej rzeczywistości roku 1964, w którym to wybuchła trzecia wojna światowa.

Trwa zimna wojna.

Zachód i Wschód groźnie szczerzą kły. Zastępcze konflikty toczone są na polach bitew w Azji i Afryce. Europa cieszy się względnym pokojem. Tutaj zimna wojna nigdy nie nabrała poważnie niebezpiecznej temperatury.
A gdyby historia potoczyła się inaczej?

Jak wówczas wyglądałaby rzeczywistość, w której „nasi chłopcy”, wyrwani ze swoich domów, ginęliby na froncie?

Seria z Tygryskiem?

Nie wiem, czy mieliście okazję kiedyś czytać książki z serii Żółtego Tygrysa?

Ja książeczki (bo książkami, raczej ich nazwać nie mogę ;)) tej serii miałam okazję „łykać” podczas alergicznego lockdownu, gdy już moje osobiste zapasy były na wyczerpaniu (tak, dobrze się domyślacie, książki należały do osobistej biblioteczki mojego papcia :D).

Czerwona żniwa. Uderzenie wyprzedzająceNo i właśnie czytając Uderzenie wyprzedzające miałam wrażenie, że powróciłam dokładnie do tych samych klimatów.

Walka na froncie, takie tam szpiegowanko, jakaś dywersja czy inne wojskowe podchody. Ogólnie taki mocno wojskowy klimacik, który jest zlepkiem wątków i tak średnio rozwiniętych bohaterów w stylu europejskiego Rambo (if you know what I mean ;)).

Czyta się powieść fajnie, wszystko się w miarę dobrze „skleja”, a akcja do ułomków nie należy. Ogólnie dobra wojenna historia z alternatywną rzeczywistością w tle, w której humor trzyma poziom.

Dlatego jeżeli macie ochotę na tego typu czytadło, które po prostu „wyłączy” Was na kilka godzin, to Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające Pawła Majki i Radosław Rusaka jest dokładnie tym, czego poszukujecie.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: #wyzwanieztytułem
→ KOLOR
Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:
#polskafantastykafajnajest
#polskafantastykafajnajest

Dodaj komentarz

*

Wyrażam zgodę