Orbitalna stacja, surogatki na Marsie i bunt sztucznej inteligencji, czyli Krzysztof Koziołek i Algorytm.
Mroczna wizja przyszłości na Czerwonej Planecie, gdzie nowoczesna technologia miesza się z wielką polityką i niebezpieczną grą o przetrwanie, od razu przyciągnęła moją uwagę. Dlatego bez większego wahania sięgnęłam po Algorytm Krzysztofa Koziołka, żeby przekonać się, jak historia jednej surogatki doprowadzi do największego przewrotu w historii Marsa.
Zoya Goulden.
Wśród surogatek, które tym transportem docierają na Marsa, znajduje się jedna wyjątkowa osoba: Zoya Goulden. Dziewczyna szybko wpada w oko Prezydentowi New Earth City – hybrydzie będącej jedną z form cielesnych wyposażonych w sztuczną inteligencję. Kiedy spośród pięćdziesięciu surogatek wybiera właśnie ją, jeszcze nie wie, że stanie się ona przyczyną największego przewrotu w historii Czerwonej Planety.
Algorytm z wadą fabryczną
Przeglądając zapowiedzi i czytając wstępniak, spodziewałam się po tym tytule odrobinę więcej. Wizja przyszłości zdominowanej przez sztuczną inteligencję i kolonizację Marsa brzmiała obiecująco, ale sama lektura przyniosła mocno mieszane uczucia.
Doceniam pomysł na świat zdominowany przez AI oraz społeczeństwo rządzące się własnymi, momentami niepokojącymi zasadami. Kilka rozwiązań naprawdę mnie zaciekawiło, a wątek dyskusyjnej Zoyi śledziłam z autentycznym zainteresowaniem – to ona wnosiła do tej historii najwięcej emocji i zwyczajnego człowieczeństwa.
Problem w tym, że autor upchał do jednej książki tyle koncepcji, iż zabrakło im przestrzeni na odpowiednie wybrzmienie. Ilość pomysłów na minutę i brak płynnego flow sprawiły, że fabuła bywała chaotyczna. Zamiast dać się porwać wydarzeniom, musiałam układać sobie w głowie zasady funkcjonowania tego świata, a trącące myszką zakończenie zostawiło mnie z większą liczbą pytań, niż bym chciała.
Nie był to jednak czas stracony. Audiobooka słuchałam z ogromnym zainteresowaniem, w czym wielka zasługa Wojtka Masiaka, który po raz kolejny zrobił fantastyczną robotę. Autor zaś muszę przyznać, że wykazał się sporą wyobraźnią, więc jeśli lubicie sci-fi i klimaty AI, warto dać tej pozycji szansę i wyrobić sobie własne zdanie.


No Comment! Be the first one.