Tragiczny los, rzekoma klątwa i zagłada książęcej dynastii, czyli Wilhelm Meinhold i Sydonia von Bork.
Gdy w moje ręce trafiła Bursztynowa czarownica, od razu wiedziałam, że prędzej czy później muszę poznać także tę najsłynniejszą powieść autora. Legendarna historia Sydonii von Bork – pięknej, niepokornej szlachcianki oskarżonej o rzucenie klątwy na ród Gryfitów – po prostu musiała trafić w moje ręce. Dlatego gdy wydawnictwo Zysk i S-ka zdecydowało się na wydanie powieści Sydonia von Bork. Czarownica, która zniszczyła pomorską dynastię książęcą, nie było zmiłuj – po prostu musiałam po nią sięgnąć.
Historia tajemniczej kobiety, która zniszczyła ród Gryfitów.
Jej porywczy charakter, zainteresowanie zielarstwem, miłość do zwierząt oraz seria tajemniczych zgonów wśród Gryfitów sprawiły, że Sydonię zaczęto podejrzewać o kontakty z siłami nieczystymi i rzucenie klątwy na pomorski ród. Została oskarżona o czary i ścięta po niesprawiedliwym procesie i wymuszonych torturami zeznaniach. Jej tragiczna śmierć nie uchroniła jednak Gryfitów od zagłady – po siedemnastu latach zmarł ostatni przedstawiciel tej dynastii.
Rzekoma klątwa i niezwykła osobowość Sydonii sprawiły, że po śmierci stała się bohaterką licznych romansów i legend, a także popularną postacią w literaturze i malarstwie. W dużej mierze była to zasługa pomorskiego pastora i pisarza Wilhelma Meinholda (1797-1851),który napisał powieść poświęconą jej życiu, kreśląc obraz Sydonii jako kobiety zarazem pięknej i mrocznej.
Sydonia i XIX-wieczne trybiki
Po Sydonii. Słowo się rzekło Elżbiety Cherezińskiej wiedziałam jedno – w końcu nadejdzie chwila, kiedy sięgnę po chyba najsłynniejszą książkę Wilhelma Meinholda. Historia Sydonii von Bork jest po prostu zbyt zajmująca i nie dawała mi spokoju. I choć było to spotkanie wymagające, ani przez moment nie żałowałam tej decyzji.
|
Nie będę owijać w bawełnę i udawać, że przeszłam przez tę powieść tanecznym krokiem. Sydonia von Bork. Czarownica, która zniszczyła pomorską dynastię książęcą to nie jest lektura, którą się po prostu połyka. Dostajemy typowo XIX-wieczną powieść z długimi zdaniami, licznymi dygresjami i spokojnym – momentami wręcz za spokojnym – tempem, więc zwłaszcza na początku musiałam mocno przestawić swoje czytelnicze trybiki. Warto było jednak zmienić nastawienie i poczytać „inaczej”, bo klimat robi tu ogromną robotę. Mroczne pomorskie zamki, gęste lasy, wszechobecne podejrzliwe spojrzenia i narastające napięcie sprawiają, że bardzo łatwo wsiąknąć w tę historię. Najciekawsza pozostaje tu jednak sama Sydonia – inteligentna, dumna, niewygodna dla otoczenia i przez to stanowiąca idealną kandydatkę na czarownicę. |
|
Im dalej brnęłam w tekst, tym częściej zastanawiałam się, ile w tej opowieści jest samej legendy, a ile zwykłego, ludzkiego strachu przed kobietą, która (szczególnie w tamtych czasach) po prostu nie zamierzała potulnie kiwać głową.
Reasumując: Sydonia von Bork Wilhelma Meinholda to wymagająca, ale niezwykle klimatyczna lektura. Jeśli lubicie historię, legendy i procesy o czary, zdecydowanie warto dać jej szansę. Tylko uprzedzam – tutaj bardziej niż rwana akcja liczy się atmosfera, więc zamiast szalonego galopu oczekujcie raczej klimatu i „magii”.


No Comment! Be the first one.