Wampiry na psychoterapii i absurdalny humor, czyli Milena Wójtowicz i Post Scriptum.
W ramach wyzwania #polskafantastykafajnajest i questu Sprawa dla detektywa przyszedł czas na spotkanie z nienormatywnym biurem doradczym. Czyli w końcu sięgam po książkę Mileny Wójtowicz pod tytułem Post Scriptum, żeby sprawdzić, jak autorka poradzi sobie z tym pełnym zwrotów akcji śledztwem. Coś czuję, że to będzie po prostu czysty absurd.
Nienormatywne biuro matrymonialno-doradcze.
Właśnie taki zakres usług można znaleźć pod skrzydłami pewnej niecodziennej pary, która toną słodyczy i medytacjami relaksacyjnymi hamuje swoje krwiożercze instynkty. Piotr Strzelecki, psycholog, coach, doradca post mortem, oraz Sabina Piechota, specjalistka do spraw BHP, doskonale wiedzą, jak poradzić sobie z pouczającą wszystkich zza grobu głową rodziny czy z nadmiarem srebra w miejscu pracy. W końcu sami nie są zbyt normatywni…
W Brzegu rozpoczyna się śledztwo pełne ostrych zębów, absurdalnego humoru i zwrotów akcji swobodnie przekraczających granicę życia i śmierci.
BHP po nienormatywnemu.
Nie będę ukrywać, tę książkę połknęłam na raz, z jedną przerwą na przeniesienie własnych zwłok z plaży do hotelu. Wszystko przez to, że Milena Wójtowicz całkowicie kupiła mnie tą historią, serwując genialny miks humoru, sarkazmu i kryminalnej zagadki.
|
Przyznaję, że od pierwszej strony bawiłam się świetnie w tę grę w kotka i myszkę, gdzie autorka podrzucała niby od niechcenia wskazówki, kim tak naprawdę są jej ekscentryczni bohaterowie. Weźmy taką Sabinę – niby ogarnia tu BHP, ale zdecydowanie nie takie, o jakim właśnie pomyśleliście. Z kolei Piotr służy jako psycholog i doradca post mortem. Oboje czarują tym, jak sprytnie ukrywają swoją demonologiczną naturę za pomocą ton pierniczków i lawendowych świeczek. I choć fabuła płynie niespiesznie, codzienność agencji przeplata się z dochodzeniem, a akcja bywa epizodyczna, to ten duet nadrabia wszystko chemią i świetnymi dialogami. Post Scriptum to kawał inteligentnej, cozy fantastyki na poprawę humoru. Dawno się tak dobrze nie bawiłam, dlatego z przyjemnością sięgnę po ciąg dalszy. Polecam! |
|


No Comment! Be the first one.