5 naj… książek pierwszego półrocza 2026
Czerwiec zniknął w odmętach urlopu, powrotów i stosów pracy, ale tradycji musi stać się zadość – czas na unSerious-owe „najki”!
Wybór najlepszych i najgorszych książek tym razem był prawdziwą drogą przez mękę, bo na liście startowej kłębiło się aż 14 tytułów. Żeby nie zwariować i nie produkować tasiemca, zrobiłam sprytny szacher-macher i niektóre pozycje – zwłaszcza te wchodzące w skład całych serii – po prostu połączyłam w jedno.
Zanim jednak przejdę do samego zestawienia, tradycyjnie przypominam: kolejność tytułów odpowiada kolejności ich czytania, a w opisie „za co” – dwa słowa z recenzji i krótki dopisek ode mnie.
Top 5 najlepszych książek pierwszego półrocza 2026 na unSerious.pl.
![]() |
Marian Baczal, Źródło czerni
Za rewelacyjne, niezwykle pozytywowe zaskoczenie. Prawdziwa literacka perełka, która wciąga i nie puszcza do samego końca. |
|
|
Andrzej Sapkowski, cykl o Wiedźminie (Chrzest ognia, Wieża Jaskółki, Pani Jeziora, Sezon burz)
Za mroczny, poszarpany narracyjnie wątek Ciri oraz genialne dialogi Geralta i jego drużyny bolą przy rereadzie dokładnie tam, gdzie powinny. Klasyka w najczystszej postaci. |
|
![]() |
Arkady Saulski, Trylogia z Karolem Hotaro (Gaijin, Ronin, Daisho)
Za to, że ostatni tom to absolutna militarna petarda, krwawy koktajl i rasowe kino akcji na papierze, które idealnie domyka losy mojego ulubionego polsko-japońskiego komandosa. Siarczyście polecam! |
|
![]() |
Elżbieta Cherezińska, Saga Sigrun. Ja jestem Halderd
Za historię dwóch potężnych kobiet, która zamiast krzyczeć, urzeka pięknym językiem, niespiesznym tempem i ogromnymi emocjami bez konieczności rzucania flakami na lewo i prawo. |
|
![]() |
Maciej Szmajdziński, Czasami nie mamy wyboru
Za mięsistą, satysfakcjonującą opowieść z bieszczadzkim klimatem, która po gęstym początku odpala westernowy dynamit i funduje ponad sto stron nieprzerwanego rollercoastera. |
Top 5 najgorszych książek pierwszego półrocza 2026 na unSerious.pl.
| Anna Musiałowicz, Wyrzuciła ją rzeka
Za mroczny klimat i bolesne sekrety, które miały stworzyć gęsty dramat, a skończyło się na kompletnym chaosie narracyjnym i sporym, noworocznym rozczarowaniu. |
![]() |
|
| Ann Leckie, Zabójczy miecz
Za to, że zamiast kosmicznego rozmachu zafundowała mi głównie nudę i space operę w wersji wyjątkowo nużącej, stając się najsłabszym punktem mojego czytelniczego zestawienia. |
![]() |
|
| Stephen King, Wiatr przez dziurkę od klucza & Czarnoksiężnik i kryształ
Za moje wielkie marszowe rozczarowania; te powroty do uniwersum Mrocznej Wieży okazały się rozwleczone, przegadane i pozbawione tego legendarnego, kingowskiego pazura, który tak dobrze znamy. |
![]() |
|
| Michał Głowacz, Żywy beton
Za to, że choć pomysł na postapokaliptyczny świat z żywym lasem był świetny, to fabuła ostatecznie rozbiła się o potężny chaos i wykładowe nudziarstwo, zostawiając mnie z wielkim poczuciem zawodu. |
![]() |
|
| Magdalena Salik, Wściek
Za hard science fiction, które przekombinowało z formą. Zamiast emocjonującej intrygi dostałam męczącą i chłodną wiwisekcję ludzkich zachowań, od której można dostać jedynie czytelniczego wścieku. |
![]() |
Znacie, czytaliście którą ze wspomnianych książek?
A może macie swoje top-ki, którymi chcielibyście się podzielić? Chętnie o nich przeczytam!










No Comment! Be the first one.