Ucieczka z więzienia, mroczny Szczecin i wyścig z czasem, czyli Wojciech Wójcik i Idę po ciebie.
Powieści Wojciecha Wójcika mogę właściwie brać „w ciemno” – to dla mnie marka własna i certyfikowany dostawca fabularnych zakrętów. Dlatego gdy tylko w zapowiedziach mignął mi Szczecin, ucieczka gangstera z więzienia i mroczne tajemnice, wiedziałam, że nie ma zmiłuj i wchodzę w to bez dwóch zdań. Bez zbędnego gadania sięgnęłam po najnowszą książkę autora pod tytułem Idę po ciebie, żeby sprawdzić, jak tym razem Wójcik rozegra ten policyjny wyścig z czasem!
Kiedy zaczyna się wyścig z czasem…
Na Pomorzu Zachodnim wybucha panika, bo Choina jest skrajnie niebezpieczny. Iga zostaje przydzielona do zespołu, który ma odnaleźć Fettnera. Okazuje się jednak, że bezdomny zniknął.
Tymczasem Choina, wymykając się policyjnej obławie, kieruje się do Szczecina. Chce z kimś wyrównać rachunki? Ale dlaczego uciekł tuż przed końcem kary – i dlaczego była ona tak niska? I dla kogo zostawił wiadomość na cmentarzu?
Odpowiedzi kryją się w najmroczniejszych zaułkach Szczecina. A tam policjantów nikt nie wita z otwartymi ramionami.
Pościg.
Kolejna książka Wojciecha Wójcika przeczytana, a ja po raz kolejny mogę napisać, że autor się spisał. Widać, że świetnie czuje portowy klimat Szczecina i mroczną, policyjną rzeczywistość.
|
Tym razem dostałam dynamiczną, opasłą powieść akcji, w której pościg za nieobliczalnym gangsterem Choiną fantastycznie miesza się z perspektywą młodej, naturalnie napisanej stażystki Igi. Jednak głównym winowajcą całego zamieszania jest nieszablonowy i ignorowany przez wszystkich bezdomny, pan Ludwik – to on uruchamia całą lawinę zdarzeń. Przyznaję bez bicia, że na początku pozwalałam sobie jeszcze na snucie własnych domysłów, ale im dalej w las, tym mocniej i skuteczniej autor wodził mnie za nos. Akcja płynie dwutorowo – pościg i uniki oglądamy z perspektyw obu stron, przy czym ta należąca do przestępcy, zimna i nieobliczalna, przyciągała mnie jednak najmocniej. Intryga trzyma w napięciu, a duszna atmosfera Pomorza Zachodniego nie pozwalała mi na odłożenie książki przed finałem. Ale co chyba najważniejsze, pod grubą warstwą akcji dostałam też ludzkie obsesje, traumy oraz niewygodną prawdę. |
|
Reasumując. Idę po ciebie Wojciecha Wójcika to kawał mocnego, mięsistego kryminału, w którym przeszłość bezlitośnie upomina się o swoje. Jeżeli lubicie takie klimaty, koniecznie sięgnijcie.
Polecam!

No Comment! Be the first one.