Miłość, władza i synowie, czyli kobiety, które rozdają karty na Północy – Saga Sigrun. Ja jestem Halderd Elżbiety Cherezińskiej.
Powieści Elżbiety Cherezińskiej to dla mnie zawsze pewniak, jeśli chodzi o historię podaną z rozmachem i emocjami, więc z radością przyjęłam wznowienie cyklu Północna Droga i otwierających go dwóch pierwszych tomów Saga Sigrun. Ja jestem Halderd, w których autorka oddaje głos kobietom – tym, które nie stoją w pierwszym szeregu bitew, ale i tak ponoszą ich konsekwencje. I to często boleśniej niż ci z mieczem w ręku.
Saga Sigrun
Ja jestem Halderd
Jedna historia, dwie kobiety, dwie perspektywy.
Wiedziałam, że będę zachwycona, ale nie przypuszczałam, że Saga Sigrun i Ja jestem Halderd tak mnie zauroczą i to bez epickich bitew czy walających się flaków co trzy strony.
|
Tak zauroczą, bo obie bohaterki to niezwykłe, odważne i kompletnie różne od siebie kobiety. Sigrun to ta, którą się czuje się całym sercem, nie tylko czyta. Jest spokojna, ciepła, oddana – nie musi podnosić głosu, ludzie i bez tego jej słuchają. Jej siła jest cicha, ale nie do podważenia. Zarządza domem, wychowuje dzieci, czeka… i to właśnie to czekanie, aż krzyczy i boli najbardziej. Jej historia płynie niespiesznie, ale trafia prosto w serce – miłość, tęsknota, codzienność i wiara, że ten, którego kocha najbardziej wróci. A potem wchodzi Halderd i od razu zmienia się energia. Twarda, ambitna, wyrachowana – i dokładnie wie, czego chce. Od dziecka życie jej nie rozpieszczało, więc nauczyła się brać, a nie czekać. Tam, gdzie Sigrun ufa, Halderd kalkuluje. Tam, gdzie jedna daje oparcie, druga krok po kroku buduje swoją pozycję. |
|
Kiedy patrzę na nie obie, widzę ogromną różnicę, ale też coś ważniejszego – żadna nie jest „lepsza”. Obie są prawdziwe, silne i na swój sposób bezbronne wobec świata, w który się urodziły. Świata, który i tak wymaga od nich więcej niż od mężczyzn.
Reasumując. Saga Sigrun. Ja jestem Halderd Elżbiety Cherezińskiej, to historia, która zamiast krzyczeć, płynie swoim tempem, czaruje językiem i zostaje na dłużej. Bo to historia o kobietach, które nie potrzebują miecza, żeby pokazać swoją siłę, i o świecie, który i tak każe im płacić najwyższą cenę.
Jeżeli lubicie powieści historyczne z emocjami, które naprawdę wybrzmiewają, to gorąco polecam!

No Comment! Be the first one.