Bal u Yanny Marcina Mortki, czyli sam wybierz jak skończy się historia.
Kociołek i jego ekipa już nie raz udowodnili, że nawet zwykły wypad potrafią zamienić w totalny chaos, więc gdy usłyszałam o książce paragrafowej Bal u Yanny, od razu wiedziałam, że spokojnie na pewno nie będzie. Tym bardziej że tym razem Marcin Mortka postanowił dorzucić do całej zabawy jeszcze jedną atrakcję – możliwość decydowania o losach tej zwariowanej drużyny.
Historia z wyboru.
Ale tym razem to Ty decydujesz, jak potoczy się historia.
Czy Kociołek ruszy tropem żony i Finji? Czy da się wciągnąć w dworskie knowania? A może wywoła skandal, jakiego Dolina jeszcze nie widziała? Każdy wybór prowadzi do innej przygody, innego zakończenia i innej katastrofy.
Tylko jedno jest pewne – bigos zdąży wystygnąć.
Humor, emocje i przygoda w świecie, który kochają fani – lecz tym razem to Ty poprowadzisz historię, i to do wielu alternatywnych zakończeń.
Kociołkowanie inaczej.
Sięgając po Kociołkowe imprezowanie z Yanną byłam ciekawa, co tym razem autor „upichcił”.
Sama forma paragrafówki początkowo mocno mnie zaciekawiła, choć nie będą ukrywać, że jednak wolę klasyczne Kociołkowanie niż skakanie między ścieżkami i podejmowanie decyzji za bohaterów.
|
Ale… bawiłam się zaskakująco dobrze. Jasne, niektóre wątki kończą się szybciej niż rozsądek Kociołka po kilku kuflach, a część ścieżek jest wyraźnie ciekawsza od innych, jednak sam pomysł okazał się całkiem świeży i bardzo pasujący do tego zwariowanego świata. No i ta ekipa. Żychłoń, Sara, krasnoludy i sam Kociołek – oni mają taką energię, że ja mogłabym czytać nawet 300 stron o tym, jak próbują spokojnie zjeść kolację i finalnie przypadkiem wywołują kryzys dyplomatyczny. Impreza – imprezą, ale pod tym całym humorem Mortka znowu przemycił coś bardziej gorzkiego. Wątek Sary naprawdę mnie uderzył, zwłaszcza że został pokazany bez przesadnego dramatyzowania. I chyba właśnie za to najbardziej lubię ten cykl — pod płaszczykiem wygłupów zawsze kryje się coś prawdziwego. Jeżeli macie ochotę spróbować Kociołka inaczej, Bal u Yanny Marcina Mortki powinien Wam się spodobać. |
|


No Comment! Be the first one.