Wielka polityka i głód korony czyli Szczodry Elżbiety Cherezińskiej.
Czy wspominałam już, że uwielbiam powieści Elżbiety Cherezińskiej? ;) Tak, wiem – powtarzam się niemiłosiernie, ale trudno nie zachwycać się tym, jak autorka ożywia historię i każe spojrzeć na znane postacie zupełnie inaczej. I w tym miejscu na scenę wkracza Szczodry, który przypomina, że za wielką koroną bardzo często stoi jeszcze większa cena – i nie każdy jest gotów ją zapłacić.
Bolesław i biskup Krakowa – Stanisław.
To król jest osnową powieści, lecz to kobiety ją tkają. Jego ciotka, księżna kijowska Gertruda. Siostra, księżna Czech Świętosława. Matka, księżna wdowa Dobroniega. I ta, której imię wiąże się z życiem. To opowieść o tym, jak więzy pokrewieństwa wynoszą Piastów i jak stają się dla nich przekleństwem.
Był najzdolniejszym i najskuteczniejszym z Piastów, a zapamiętano go głównie ze sporu z biskupem Stanisławem, który po latach błędnie nazwano konfliktem władzy świeckiej i kościelnej. Zapomniano, że to król był twórcą i największym dobrodziejem polskiego Kościoła. Od dnia, gdy z biskupa Stanisława postanowiono zrobić świętego męczennika i patrona zjednoczenia królestwa, zaczęło się wymazywanie prawdziwej historii króla. Czas mu ją przywrócić. Oto on w pełnej krasie: Szczodry.
Układów i spisków Ci u nas dostatek.
O ile w pierwszym tomie Bolesław II był jeszcze młodym, ambitnym, ale wciąż „nieopierzonym” księciem, tak w Szczodrym Elżbieta Cherezińska pokazuje nam władcę starszego, wyraźnie sprytniejszego i – co najważniejsze – naprawdę głodnego korony. Takiego, dla którego władza przestaje być marzeniem, a zaczyna być konkretnym celem.
Stąd Śmiałego dało się jeszcze czytać dość „lekko”, natomiast Szczodry tej taryfy ulgowej nam, czytelnikom, już nie oferuje. ;)
Tak, Szczodry to książka wymagająca skupienia, gdyż wątków, postaci i powiązań jest tu sporo. W zamian jednak dostajemy historię żywą, gęstą od emocji, konfliktów i napięć, które wzmagają chęć czytania dalej i zapobiegają odłożeniu książki na półkę.
Jak pisałam przy okazji pierwszego tomu, niezmiennie zachwyca mnie to, jak autorka pisze o kobietach. Nie są one ani tłem, ani historycznym rekwizytem. Gertruda, Świętosława czy Dobroniega to postacie z charakterem i realnym wpływem. Często działają zza kulis, ale ich decyzje i ambicje mają wagę, której nie sposób zignorować. To władza niewidoczna na pierwszy rzut oka, ale bardzo konkretna.
Doceniam też to, że Cherezińska nie robi z bohaterów pomników. Bolesław nie jest krystalicznym herosem, tylko człowiekiem z krwi i kości – z ambicją, gniewem, słabościami i decyzjami, które niosą konsekwencje. I właśnie dzięki temu wypada tak przekonująco.
Reasumując: czytając Szczodrego, natkniecie się na intrygi, spiski, narastający konflikt z biskupem Stanisławem i nieustanne poczucie, że historia mogła potoczyć się inaczej, niż zapamiętaliście ją z lekcji szkolnych. To lektura wymagająca, ale bardzo satysfakcjonująca – bo Elżbieta Cherezińska doskonale wie, jak sprawić, by polska historia naprawdę wciągała.
Polecam!

No Comment! Be the first one.