5 książek ze Świętami Bożego Narodzenia w tle.
Święta mają w sobie coś magicznego – nawet jeśli ta magia czasem pachnie bardziej przypalonym piernikiem niż cynamonem i przegranym już na początku grudnia wyzwaniem Whamageddon. Ale właśnie w tym całym przedświątecznym chaosie najlepiej smakują książki, które pozwalają na chwilę oddechu i przenoszą nas w świat, gdzie śnieg pada zawsze wtedy, kiedy powinien, a świąteczne cuda zdarzają się częściej niż zagubione skarpety w pralce.
Dlatego przygotowałam dla Was zestawienie kilku książek z Bożym Narodzeniem w tle – takich, które otulają serducho, poprawiają humor i przypominają, że grudzień może być naprawdę przyjemny… o ile ma się dobrą lekturę pod ręką.
A oto moja, pachnąca pierniczkiem i śniegiem Bożo Narodzeniowa piątka
![]() |
Zbiór opowiadań, w których magia zimy miesza się z dawnymi wierzeniami, a wigilijna noc nabiera trochę mroczniejszego znaczenia. Idealna propozycja dla tych, którzy lubią święta nie tylko cukierkowe, ale też te z nutką grozy i słowiańskiego dreszczyku. |
|
![]() |
Klimatyczny, oldschoolowy kryminał, w którym Boże Narodzenie stanowi piękną, zimową scenerię dla teatralnej zbrodni. Idealny dla fanów klasycznych zagadek w stylu Christie – ciepła herbata, koc i zanurzacie się w eleganckim morderstwie. |
|
![]() |
Dla osób, które lubią, kiedy świąteczne słodkości przełamane są odrobiną kryminalnego pieprzu. Makabryczna sprawa, zimowy klimat i humorystyczny dystans – świetne na wieczór, kiedy macie ochotę na coś mniej grzecznego niż świąteczne romanse. |
|
![]() |
Portret mordercy. Świąteczna opowieść kryminalna
Kryminał retro rozgrywający się w Wigilię; dom pełen skrywanych urazów i tajemnic, rodzinna kolacja przy jednym stole… i morderstwo, które burzy pozory świątecznej sielanki. Idealna książka, jeśli chcecie święta z choinką, śniegiem – i nutą mroku w tle. |
|
![]() |
Świąteczny kryminał w najlepszym wydaniu: dom pełen sekretów, grudniowy nastrój i morderstwo, które burzy pozory sielanki. Idealna książka dla tych, którzy chcą poczuć dreszczyk emocji w świątecznym klimacie |
A jak u Was ze świątecznym czytaniem?
Macie swoje ukochane tytuły, do których wracacie w grudniu – albo takie, które po prostu świetnie wprowadzają Was w świąteczny klimat?
Dajcie znać w komentarzach! Chętnie poznam Wasze świąteczne, pachnące pierniczkami, książkowe typy.






Właściwie to nie mam takich typowo świątecznych☝️, pachnących pierniczkiem książkowych perełek.
Ale mógłbym wrócić do dwóch ulubionych tytułów i któryś zacząć czytać w grudniowy świąteczny wieczór, może nawet wigilijny
Stanisława Fleszarowa Muskat trylogia o powstawaniu Gdynii i Wzgórze błękitnego snu Igor Newerly, trochę wzruszające wyciskacze łez z lat osiemdziesiątych kupione w kiepskim stanie za kilka złotych w antykwariacie, pożółkły papier, zniszczone okładki.
Odnowione, dostały nowe okładki w twardej oprawie.
To mogą być moje pachnące pierniczkami
Świetny pomysł. Książki nie muszą mieć typowego pierniczkowego zapachu, ale fajnie by się nam kojarzyły z tym konkretnym czasem w roku. :D