5 sci-fi & fantasy na jesienne wieczory, czyli co poczytać przy kocyku i herbacie.
Jesień to ta pora roku, kiedy nawet najbardziej zatwardziali fani lata nagle odkrywają w sobie miłość do kocyków, gorących napojów i książek, które najlepiej smakują w akompaniamencie deszczu bębniącego o szybę. I wiecie co? Wcale się temu nie dziwię.
Żeby ułatwić Wam życie i oszczędzić godzin przeszukiwania list, poprosiłam mojego cyfrowego asystenta – tak, tak, ChatGPT – o wybranie pięciu książek fantasy z mojej listy na blogu, które idealnie nadają się na jesienne wieczory. Trochę klasyki, trochę mroku, odrobina magii – czyli miks idealny do zatopienia się w lekturze, kiedy za oknem szaro i ponuro.
Moja jesienna, fantastyczna piątka wybrana przez prywatnego asystenta.
![]() |
Silmarillion. Edycja specjalna z ilustracjami autora – J.R.R. Tolkien Idealna dla fanów Śródziemia. Ta edycja z ilustracjami samego Tolkiena to prawdziwa gratka dla kolekcjonerów. Głębokie mitologie i epickie opowieści sprawdzą się podczas długich, jesiennych wieczorów. |
|
![]() |
Riese – Robert J. Szmidt Mroczna, postapokaliptyczna opowieść z elementami science fiction. Idealna dla tych, którzy lubią zanurzyć się w dystopijnych światach pełnych tajemnic i napięcia. |
|
![]() |
Metro 2033 – Dmitry Glukhovsky Klasyka gatunku postapokaliptycznego. Gęsta atmosfera, mroczne tunele moskiewskiego metra i walka o przetrwanie sprawiają, że to lektura, która wciąga od pierwszej strony. |
|
![]() |
Samotność Anioła Zagłady – Robert J. Szmidt Połączenie science fiction i postapokalipsy. Książka pełna refleksji nad ludzką naturą i miejscem człowieka w świecie po katastrofie. |
|
![]() |
Wehikuł czasu – Herbert George Wells Klasyczna opowieść science-fiction pełna refleksji i melancholii, a jednocześnie z nutą przygody — ciekawy kontrast dla bardziej współczesnych klimatów. |






„Samotność Anioła Zagrody” to naprawdę intrygujący tytuł ;)
Zarówno wersja z Adamem jak i z Ewą :)