Na Facebooku się dzieje!

Facebook Pagelike Widget

Cykl: Theo Cray # 2: Powiększenie

Powiększenie Andrew MayneTheo Cray ponownie w akcji, czyli Powiększenie Andrew Mayne.

Pierwsze spotkanie z doktorem Theo Cray było intrygujące, choć maniera głównego bohatera momentami doprowadzała mnie do szewskiej pasji. Jednak sam pomysł na wmieszanie w fabułę botaniki, analizy i biologii, na tyle mnie zainteresował, iż postanowiłam kontynuować swoją przygodę z doktorkiem i sięgnęłam po drugą odsłonę cyklu Andrew Mayne pod tytułem Powiększenie.

Zaginiony przed 9 laty syn i zrozpaczony ojciec.

Życie Theo Craya po konfrontacji ze śmiertelnie niebezpiecznym mordercą nie wraca już na poprzednie tory. Karierę uniwersytecką zastąpiła praca dla amerykańskiego wywiadu, a dotychczasową anonimowość – medialny szum wokół jego osoby. Nie ma dnia, by ktoś nie prosił go o pomoc w poszukiwaniu zaginionych bliskich. Historia Williama Bostroma, zrozpaczonego ojca, którego syn zaginął dziewięć lat temu, na pozór nie różni się od innych. Craya jednak zaskakuje bierność policji w tej sprawie. Okazuje się też, że syn Bostroma to bynajmniej nie jedyny porwany chłopiec w okolicach Los Angeles. Czyżby kolejny zbrodniarz działał na peryferiach systemu? Theo Cray rusza jego tropem. Jednak czy jego naukowa wiedza i systemy komputerowe wystarczą, by zmierzyć się ze światem miejskich legend i mrocznych wierzeń?

Niekonwencjonalne podejście do sprawy i ciekawa intryga.

Po odsłuchaniu drugiej odsłony serii w wykonaniu niesamowitego Tomasza Sobczaka mogę powiedzieć jedno. Osobowość, maniera i sposób wysławiania się Theo Cray momentami nadal doprowadza mnie do furii. Z drugiej strony jednak doceniam niesamowity umysł głównego bohatera i to, jak w genialny sposób autor pokazał tę aspołeczność jego osoby. To nie jest kolejny bohater „typu standard”, o którym zapomnimy 5 minut po odłożeniu książki. On swoją odmiennością ma wzbudzać emocje i prowokować do głębokich przemyśleń na temat różnych typów osobowości. I dokładnie to robi.

Do samej zagadki jednak wracając. Może nie była ona tak „wyszukana” jak w przypadku Naturalisty, ale była równie dobrze przemyślana. Akcja toczyła się w odpowiednim tempie, a autor dzięki podsuwaniu niby istotnych faktów, wie doskonale jak wodzić czytelnika/słuchacza za nos.

Więc jeżeli macie ochotę na nieźle napisany thriller, z równie irytującym co intrygującym bohaterem oraz naukowym podejściem do tematu, to Powiększenie Andrew Mayne powinno Wam się spodobać.

O książce możecie również przeczytać na blogach:
Bookeater Reality;
Kącik z książką;
Myśli i słowa wiatrem niesione;

2 komentarze

Dodaj komentarz

*

Wyrażam zgodę