Na Facebooku się dzieje!

Facebook Pagelike Widget

Cykl: Komisarz Wallander # 3: Biała lwica

Biała lwica Henning MankellFanatycy, Nelson Mandela i demokracja – Biała lwica Henning Mankell.

Po miłosnych uniesieniach komisarza Wallandera, w poprzednim odcinku, czas na małą zmianę otoczenia i niewielkie podgrzanie atmosfery. ;) Jednym słowem czas sprawdzić, przed jakim problemem postawił Henning Mankell komisarza w kolejnej odsłonie serii pod tytułem Biała lwica.

Burowie, ucięty palec i zaginiona agentka nieruchomości.

W kwietniu 1992 roku w Republice Południowej Afryki grupa prawicowych fanatyków planuje zamach na Nelsona Mandelę i mozolnie budowaną demokrację. W tym samym czasie policja w Ystad przyjmuje zgłoszenie o zaginięciu agentki nieruchomości, Louse Akerblom. Komisarz Wallander szybko dochodzi do wniosku, że kierowane przez niego śledztwo w tej sprawie nie będzie łatwe ani rutynowe. Zaginiona nie ma wrogów, ma za to szczęśliwą rodzinę, licznych przyjaciół i aktywnie działa na rzecz Kościoła metodystów. Sytuacja gmatwa się jeszcze bardziej, gdy policjanci odnajdują ciało Louse, na której dokonano okrutnej egzekucji, i odkrywają na miejscu zbrodni odcięty palec czarnoskórego mężczyzny.

Afryka i polityka.

Powiem szczerze — nie jestem zachwycona.

Nie chodzi absolutnie o to, że książka nic nie wnosi do mojego czytelniczego życia. Bardzo sobie cenię to, że autor w swej fabule przyjrzał się dyskryminacji i podziałowi społecznemu w RPA, dzięki czemu wręcz pokazał paluchem na kolejny ważny problem społeczny. Również nie mogę poskarżyć się na wątek kryminalny. Ten sam w sobie był intrygujący, choć muszę przyznać, że w niektórych momentach „trącił myszką”.

Chodzi mi raczej o to, iż „przeskoki” między Szwecją i Afryką były w mojej ocenie nieprzemyślane. „Rozmamłało” to całkowicie akcję, przez co nie odczuwałam żadnego napięcia związanego z całą sytuacją. Do tego lektor Leszek Filipowicz w mojej ocenie nie sprostał zadaniu. Dialogi w jego to była jakaś porażka. Zero ikry, emocji — po prostu drewno rozmawia z drewnem.

Podsumowując. Chyba muszę odpocząć trochę od śledczego Wallandera, a Wy zabierając się za Białą lwicę Henninga Mankella, robicie to na własną odpowiedzialność. ;)

O książce możecie również przeczytać na blogach:
Dowolnik;
Kącik z książką;

8 komentarzy

Dodaj komentarz

*

Wyrażam zgodę