Na Facebooku się dzieje!

Facebook Pagelike Widget

Nikt nie idzie Jakub Małecki

Nikt nie idzie Jakub MałeckiTam gdzie splatają się losy – Nikt nie idzie Jakub Małecki.

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Jakuba Małeckiego odbyło się w 2018 roku, kiedy to pod wpływem impulsu sięgnęłam po Rdzę. Sama książka oraz jej forma na tyle mnie zaintrygowały, że w tym roku postanowiłam sięgnąć po kolejną powieść autora. Długo zastanawiała się nad wyborem, ale ostatecznie postawiłam na najnowszą w dorobku autora książkę pod tytułem Nikt nie idzie.

Chłopiec – mężczyzna.

Klemens Mazur jest upośledzonym umysłowo młodym mężczyzną, który niesamowitym zbiegiem okoliczności spotyka na swej drodze Olgę. Kobietę, która kierując się impulsem postanawia zabrać chłopca – mężczyznę z przystanku autobusowego, na którym właśnie na zawał serca umarła jego matka.

Jak potoczą się dalsze losy Klemensa i Olgi? Co ta znajomość odmieni ich życie?

Układanka…

Niebanalna i intrygująca. To pierwsze określenia, jakie przyszły mi do głowy po odsłuchaniu książki.

Książki, która nie była dla mnie łatwa, gdyż na początku nie mogłam znaleźć tego magicznego „punktu zaczepienia”, który wciągnąłby mnie w fabułę. Jednak gdy poszczególne elementy układanki zaczęły do siebie pasować, to w tym początkowym wręcz chaosie dostrzegłam ludzkie pragnienia, marzenia i niebanalne historie. Historie, które przez nieoczekiwane wydarzenia zmieniły życie bohaterów. Świadomość zaś, że takie przypadki mogą przydarzyć się każdemu, uruchamiała w mojej głowie wiele przemyśleń i pociągnęła za sobą mnóstwo emocji.

Podsumowując. Nikt nie idzie Jakuba Małeckiego to nietuzinkowa, pełna emocji powieść napisana pięknym językiem. Powieść, która nie jest łatwa, lekka i przyjemna, ale zmusza do przemyśleń i pochłania bez reszty. Polecam!

O książce możecie również przeczytać na blogach:
Czytaj na walizkach;
Oczytany facet;
Spadło mi z regała;

4 komentarze

        • Sylwka

          2 grudnia 2019 at 21:01

          Słyszałam, że na początek dobrze “wrzucić” Dygot, ale ja sama zaczęłam od Rdzy i “poczułam chemię”. Wszystko zależy od tego jakie masz oczekiwania, bo autor pisze pięknie, prosto i życiowo. Nie każdy lubi taką prozę, ale akurat myślę, że Tobie powinna “podejść”.

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

*

Wyrażam zgodę