Na Facebooku się dzieje!

Facebook Pagelike Widget
  • Home
  • Fantastycznie
  • Cykl: Tajemnica diabelskiego kręgu #2: Tajemnica Nawiedzonego Lasu

Cykl: Tajemnica diabelskiego kręgu #2: Tajemnica Nawiedzonego Lasu

Tajemnica Nawiedzonego LasuTrzynastoletnia Nina, Wybrańcy i komuniści – Tajemnica Nawiedzonego Lasu Anny Kańtoch.

Pierwsza odsłona cyklu Tajemnica Diabelskiego Kręgu Anny Kańtoch to była niesamowita, nieco mroczna przygoda w fenomenalnym klimacie z odrobiną magii w tle. Dlatego też z wielką przyjemnością postanowiłam kontynuować przygody młodziutkiej Niny i dowiedzieć się, jaka jest ta Tajemnica Nawiedzonego Lasu. ;) :D

Instytut Totenwald pod wschodnią granicą.

Nina po szaleńczych i pełnych przygód wakacjach w Markotach wraca powoli do normalnego życia. Owszem, aby uniknąć rozpoznania, zmieniła nieco styl i obcięła włosy, ale tak poza tym wszystko inne wydaje się być po staremu. Do momentu, w którym jej szkołę odwiedzają sierżant Sowa i porucznik Lis. Zadają oni dzieciom niewygodne dla Niny pytania i cała heca kończy się dla niej „wycieczką” do Instytutu Totenwald.

Tam na miejscu spotyka swoich przyjaciół z Markotów: Tamarę, Jacka, Huberta i Mariusza, a także inne dzieci, które podobnie jak ona miały styczność z magią aniołów.

Nina z grupką przyjaciół chce wymknąć się z niegościnnego, pełnego pracy i przesłuchań miejsca. Jednak sytuacja nie jest taka prosta, gdyż Instytut otacza gęsty las, w którym czają się upiory. Upiory i tajemnicza, opuszczona wioska węglarzy. Czy Nina i jej przyjaciele dowiedzą się, czego chcą od nich ubecy? No i czy uda im się uciec z Totenwaldu oraz rozwiązać zagadkę czerwonookich upiorów?

Rezolutne nastolatki.

Muszę przyznać, iż troszeczkę się obawiałam, że po pierwszym świetnym tomie nastąpi, notowana w wielu przypadkach, standardowa klapa. ;) Trochę w tym zasługa Zacofanego, który coś tam przebąkiwał o tym, że ten drugi tom taki słabszy i że sama zobaczę. ;)

Owszem, może poziom ekscytacji nie osiągał u mnie tych „szczytów”, jak w przypadku pierwszej odsłony cyklu. Niemniej jednak napięcie i tajemnice, które zaserwowała nam autorka dosłownie „w lesie”, były całkiem spore. Oczywiście nie mogę zapomnieć o dodatku w postaci wzrostu ciśnienia, które pojawiało się za każdym razem po wzmiance na temat tajemniczej „czerwonej kartki”.  ;) Jednym słowem działo się i to całkiem sporo, a to wszystko w obrębie głównego, jak i pobocznego wątku, który notabene był dla mnie odrobinę ciekawszy.

Było nas…

Tajemnica Nawiedzonego Lasu

Bohaterowie na czele z Niną, również pokazali się w tym „odcinku” z dobrej strony. Ich ilość w porównaniu do Markotów nieco stopniała, ale postacie (Nina, Tamara, Jacek i Hubert) świetnie dawały sobie radę. W mojej ocenie to zmniejszenie „pogłowia” wyszło książce na plus, bo nie rozwodziliśmy się nad wieloma osobami, umiejętnościami i zależnościami, a skupialiśmy się na celu i tych małych zależnościach i tajemnicach jakie miały poszczególne postacie.

Do tego bardzo spodobało mi się to, iż autorka położyła mocny nacisk na istotną rolę pracy grupowej, a nie na same umiejętności bohaterów. Bo jak wiadomo, razem jest raźniej, łatwiej i można osiągnąć więcej. ;)

Podsumowując. Tajemnica Nawiedzonego Lasu Anny Kańtoch „przykuwa” uwagę od pierwszej strony. Lekki język i styl powodują, że ciężko się od niej oderwać, bo chcemy wraz z Niną rozwiązywać tajemnice, które stają na jej drodze. Do tego wciąż mamy wrażenie, że już na następnej stronie wydarzy się coś, co będzie miało znaczący wpływ na fabułę. A do tego jest po prostu mrocznie, tajemniczo i klimatycznie.

Dlatego, jeżeli macie ochotę na fajną młodzieżową powieść grozy bez słodzenia, to Tajemnica Diabelskiego Kręgu i Tajemnica Nawiedzonego Lasu będą „strzałem w dziesiątkę”. :)

O książce możecie również przeczytać na blogach:
Kącik z książką;
Książki Sardegny;
Tramwaj nr 4;
Zacofany w lekturze;
Z piórem;
Za możliwość świetnej zabawy serdecznie dziękuję : Uroboros
Grupa wydawnicza Foksal // Wydawnictwo uroboros
 

4 komentarze

Dodaj komentarz

*

Wyrażam zgodę