Na Facebooku się dzieje!

Facebook Pagelike Widget

Książka roku 2018 według Lubimy czytać

Spektrum // Książka roku 2018 według Lubimy czytaćKsiążka roku 2018 czyli jakie książki były najlepsze według czytelników portalu Lubimy czytać.

Zdaję sobie sprawę z tego, że wszelakiej maści plebiscyty, w których głosy oddaje się internetowo w taki czy inny sposób, nie są wyznacznikiem „zajebistości”, a po prostu świadczą często o popularności i dobrym marketingu „produktu”. Nie zmienia to jednak faktu, że co roku śledzę wyniki plebiscytów książkowych, a najbardziej interesuje mnie ten, w którym wybierana jest książka roku 2018 według Lubimy czytać. Jakie książki w tym roku wybrali czytelnicy portalu? O tym dwa słowa poniżej. ;)

Tegoroczni zwycięzcy po kategoriach!

A ja żem jej powiedziała... Katarzyna Nosowska

Kategoria: Literatura piękna

Zwycięzca: A ja żem jej powiedziała… Katarzyna Nosowska

Zaskoczeniem była dla mnie sama nominacja tej pozycji w kategorii literatura piękna. Ponieważ jednak sama książka „wyskakiwała nawet z lodówki” ten wybór był łatwy do przewidzenia.

Tatuażysta z Auschwitz Heather Morris

Kategoria: Powieść historyczna

Zwycięzca: Tatuażysta z Auschwitz Heather Morris

Nie czytałam w tym roku żadnej powieści historycznej, ale przyznaję, że ten wybór nie jest dla mnie zaskoczeniem.

Żmijowisko Wojciech Chmielarz

Kategoria: Kryminał, Sensacja, Thriller

Zwycięzca: Żmijowisko Wojciech Chmielarz

Myślę, że ten wynik jest trochę sensacyjny, bo od kilku lat w tej kategorii niepodzielnie królował Remigiusz Mróz z Chyłką i chociaż Testament był mocno przeciętny, to i tak widziałam go w roli faworyta. ;)

Moje serce w dwóch światach Jojo Moyes

Kategoria: Literatura obyczajowa, Romans

Zwycięzca: Moje serce w dwóch światach Jojo Moyes

Nie moja kategoria, ale patrząc na nazwisko autorki spodziewałam się poniekąd właśnie tego wyboru.

Z nienawiści do kobiet Justyna Kopińska

Kategoria: Literatura faktu, publicystyka

Zwycięzca: Z nienawiści do kobiet Justyna Kopińska

Literatura faktu, to również nie moja działka. Czytając jednak opinie o powyższej książce wybór wydaje się trafiony.

Będzie bolało Adam Kay

Kategoria: Autobiografia, biografia, wspomnienia

Zwycięzca: Będzie bolało Adam Kay

Nie moja kategoria, więc pozwolę sobie pozostawić ten wybór bez komentarza. ;)

Przesilenie Katarzyna Berenika Miszczuk

Kategoria: Literatura fantastyczna

Zwycięzca: Przesilenie Katarzyna Berenika Miszczuk

Trzeci rok z rzędu Katarzyna Berenika Miszczuk okupuje „główne pudło”. Osobiście uważam, że książka w stosunku do Toni Marty Kisiel, czy Cienia Adama Przechrzty wypadła blado. No ale jak widać, autorka ma większą rzeszę fanów na LC. ;)

Spektrum Martyna Raduchowska

Kategoria: Science fiction

Zwycięzca: Spektrum Martyna Raduchowska

W tej kategorii wygrał mój absolutny faworyt. :D

Muszę jednak się przyznać, że w tym roku miałam koszmarny problem w tej kategorii. Były bowiem aż trzy książki, na które chciałam oddać swój głos. Wspomniane Spektrum Martyny Raduchowskiej, Głębia. Bezkres Marcina Podlewskiego (miejsce 4)  i Zwycięstwo albo śmierć Roberta J. Szmidta (miejsce 7).

Uniesienie Stephen King

Kategoria: Horror

Zwycięzca: Uniesienie Stephen King

Nie czytałam w tym roku żadnego z nominowanych horrorów (dziwne ;)). Zwycięstwo zapewnił sobie zaś King swoją marką i nazwiskiem.

Ciotka Zgryzotka Małgorzata Musierowicz

Kategoria: Literatura młodzieżowa

Zwycięzca: Ciotka Zgryzotka Małgorzata Musierowicz

Tak to tu po prostu zostawię. ;) :D

Wieża świtu Sarah J. Maas

Kategoria: Fantastyka Młodzieżowa

Zwycięzca: Wieża świtu Sarah J. Maas

Z książek z tej kategorii, które miałam okazję przeczytać, ta pozycja wydawała mi się najciekawsza i w sumie wygrała. ;)

Małe Licho i tajemnica Niebożątka Marta Kisiel

Kategoria: Literatura dziecięca

Zwycięzca: Małe Licho i tajemnica Niebożątka Marta Kisiel

W tej kategorii walka była ostra. Mój „pierzasty” faworyt o zaledwie 11 głosów pokonał Dziewczynka, która wypiła księżyc Kelly Barnhill tłumaczenia Marty Kisiel. :)

Jesteście zaskoczeni zwycięzcami plebiscytu Książka roku 2018 według Lubimy czytać?

A może wygrali Wasi faworyci?

11 komentarzy

  • Zarzyczka

    7 marca 2019 at 18:02

    Tradycyjnie, jak co roku, mogę ponarzekać, że moi faworyci przegrali z kretesem. Ale wyniki nie są chyba zaskoczeniem, bo wygrały książki, które pojawiały się dosłownie wszędzie. Życie ;)

    Odpowiedz
    • Magda

      9 marca 2019 at 11:27

      Przeczytałam połowę tegorocznych zwycięzców- niektóre wygrane były dla mnie sporym zaskoczaniem (King, Morris, Nosowska, Kopińska),bo według mnie były to słabe książki. Ale zauważyłam,że dobrze sprzedające się tytuły zawsze wygrywają jakimś dziwnym trafem. Zgadzam się z wyborem książki Jojo Moyes- genialne zwieńczenie serii :) i bajkowy scenariusz z happy endem i mnóstwem morałów w tle.

      Odpowiedz
    • Sylwka

      9 marca 2019 at 11:57

      @Zarzycka – ja właśnie też wiem jak to będzie wyglądać, ale z drugiej strony czekam…
      No i muszę przyznać, że w tym roku zaskoczyło mnie to, iż Remigiusz Mróz został pokonany przez Wojtka Chmielarza. :P

      @Magda – ja w tym roku mimo że przeczytałam sporo nowości, miałam bardzo niewiele nominowanych książek „na koncie”. A co do zwycięzców. To jak pisałam we wstępie – marketing w większości zwycięzców po prostu się opłacił. :P

      Odpowiedz
  • Marta

    12 marca 2019 at 16:36

    Osobiście nie byłam może zaskoczona, ale rozczarowana – owszem. Chociaż może i byłam jedną rzeczą zaskoczona, a mianowicie nominacją książki pani Nosowskiej w kategorii literatura piękna. I żeby było jasne – nie mam nic do tej pozycji, ale po prostu dla mnie z definicji nie jest to książka z literatury pięknej. Natomiast to, że wygrała już takie zaskakujące nie jest. Rozczarowujące nieco tak, bo w kategorii były znacznie bardziej odpowiadające tematowi książki, ale cóż.
    Krew mi natomiast burzą wyniki z fantastyki. Ty wymieniłaś dwoje bardzo dobrych autorów, ale ja akurat jestem wstrząśnięta, bo tam były takie sławy jak Martin, Sanderson czy Wegner. Jakim cudem „Przesilenie” wygrało z takimi gigantami? Na pewno nie jakością, bo z całym szacunkiem dla autorki, „Przesilenie” złe nie było, ale mówimy o Martinie, Sandersonie, Wegnerze czy właśnie Marcie Kisiel. Ale cóż, nikt nie mówi,że w tym plebiscycie „wygra najlepszy”.
    Rozdrażnił mnie także wynik powieści historycznej. Nie dlatego, żebym takową czytała, ale tak się składa, że uważnie śledziłam wyniki śledztwa ws. „Tatuażysty…”. Ta książka została uznana, za zmyśloną, a poczynania autora za nieetyczne. Żadna więc to książka historyczna – raczej fantastyka.

    Odpowiedz
    • Sylwka

      12 marca 2019 at 21:43

      Ta nominacja książki pani Nosowskiej w tej kategorii, to dla mnie również jakaś porażka. Jednak jak się już tam znalazła, to wybór był niejako oczywisty – przecież książka „wychodziła z lodówki” nawet na Słowacji. ;)

      W kategorii fantastyki, no cóż ja osobiście nie byłam zaskoczona. Od 3 lat wygrywa pani Miszczuk, ale jak stwierdziłam powyżej, widać ilość fanek tej literatury (a może po prostu Mieszka ;)) po prostu przewyższa liczbę tych „innych: czytelników (1923 głosy, a druga Kirke zaledwie 1441). Myślę, że spora rzesza osób głosujących nic poza tą książką w tej kategorii nie czytała i w sumie można powiedzieć, że amatorzy romansu wiedzieli na co mogą zagłosować w fantastyce.

      „Tatuażysta” również nie był dal mnie zaskoczeniem. Niestety, to kolejna medialna pozycja, ale niestety nie historyczna. Szkoda, że osoby głosujące nie zapoznały się z poczynaniami autora. Choć osobiście uważam, że osoby „nominujące” do tej kategorii (podobnież jak i w przypadku literatury pięknej), po prostu nie najlepiej się spisały.

      Odpowiedz
      • Marta

        12 marca 2019 at 22:39

        A to akurat bardzo celna uwaga – ktoś te książki nominował, ktoś te listy stworzył i ktoś chyba nie do końca to przemyślał. Ale wiesz, w pewnym sensie, choć może nie powinno, to jest mi przykro. Ja wiem, że o gustach to tak generalnie się nie dyskutuje, ale jednak budzi się we mnie żal, że jest tyle doskonałych książek (morze, jeśli nie ocean!), a niestety znowu sprawdza się stara dobra zasada, że de facto nie ma znaczenia jakiej jakości jest książka, ale to kto i jak ją wypromuje.
        Tak było z „Dziewczyną z pociągu”, „Czerwoną królową” i paroma innymi bestsellerami, które niekoniecznie były wybitne jakościowo, natomiast bez wątpienia były wybitnie promowane. Pamiętam, że po miesiącu promocji wspomnianej „Dziewczyny z pociągu” z obawą otwierałam własną szufladę ze skarpetkami.
        Dobra, już nie smęcę. Po prostu Sanderson, Martin, Wegner… Ech.

        Odpowiedz
        • Sylwka

          13 marca 2019 at 19:18

          Tak, „Dziewczyna z pociągu” to piękny przykład promocji i marketingu, który doprowadził bardzo średnią książkę do sukcesu i ekranizacji. No i oczywiście jak potem porównuje się ją do przegranych w gronie których znajdują się Sanderson, Martin czy Wegner… to trochę się „scyzoryk w kieszeni otwiera”. Jednocześnie pokazując, jak łatwo można teraz odnieść sukces…

          Odpowiedz
            • Sylwka

              14 marca 2019 at 21:32

              No niestety teraz dzięki tak zakrojonemu „marketingowi” ciężko go określić i to w każdej dziedzinie. Myślę, że każdy Twórca powinien sobie odpowiedzieć jak się chce promować.

Dodaj komentarz

*

Wyrażam zgodę