Na Facebooku się dzieje!

Facebook Pagelike Widget

Cykl: Bękarty z Pizzofalcone #1: Metoda Krokodyla

Metoda krokodylaZemsta i łzy – Metoda Krokodyla Maurizio De Giovanni.

Nie miałam jeszcze okazji (albo przynajmniej moja skleroza sobie nie przypomina) czytać żadnego włoskiego kryminału. Dlatego też postanowiłam dać sobie szansę i pokusiłam się na książkę Metoda Krokodyla Maurizio De Giovanni, urodzonego w 1958 roku w Neapolu, który rozpoczął swą karierę w konkursie na najlepszy literacki thriller, organizowanym przez Porsche Italia. Czy pierwszy kryminał „po włosku” przypadł mi do gustu? O tym poniżej. ;)

Zesłanie.

Inspektor Giuseppe Lojacono układa sobie w spokoju pasjanse na komisariacie w Neapolu, gdzie został karnie zesłany po odkryciu jego rzekomej współpracy z sycylijską mafią. „Piękne czasy” użalania się nad sobą jednak nie trwają wiecznie. Gdy w mieście dochodzi do zabójstwa młodego chłopaka, a kilka dni później równie młodej dziewczyny w inspektorze uruchamia się instynkt i jako jedyny domyśla się o co, w tym całym „bajzlu” może chodzić. Na szczęście trafia na równie zadziorną co piękną prokurator Laurę Piras, która postanawia na własną rękę zaprząc „wyklętego” inspektora do śledztwa. Czy uda się im odnaleźć mordercę, który na miejscu zbrodni pozostawia zużyte chusteczki?

Krokodyle łzy.

Metoda krokodyla

Muszę przyznać, iż mam małą zagwozdkę, jeżeli chodzi o tę książkę. Gdyż z jednej strony bardzo podobała mi się nieszablonowa zagadka kryminalna, tło obyczajowe i ta niespieszna sceneria współczesnego Neapolu. Z drugiej zaś strony nie poczułam tej przysłowiowej mięty. ;)

Wszystko przez „skoki” i bardzo krótkie rozdziały, które chyba w mniemaniu autora miały nadać dynamizmu całości, ale niestety tylko spowolniły całą akcję. Spowodowały również to, iż nie poczułam więzi z głównym bohaterem. Bohaterem, który ma mocne tendencje do użalania się nad sobą i po prostu przez większość „odcinka” jest klasyczną męczybułą. ;)

Niemniej jednak ten mroczy i ciężki momentami klimat oraz fantastyczne zarysowanie zależności między ofiarami spowodowały, iż książkę chciało się czytać. A gdy do całego tego „grajdołka” dorzucimy jeszcze mocno podnoszące ciśnienie zakończenie, to automatyczne w głowie pojawia się myśl, że Metoda Krokodyla Maurizio De Giovanni, to całkiem zgrabny początek serii, która może spodobać się niejednemu fanowi kryminałów.

O książce możecie również przeczytać na blogu:
Zakładka do książek;

 

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję : Wydawnictwo MUZA
Księgarnia Internetowa Muza