Na Facebooku się dzieje!

W Zonie #24: W ruinie

W ruinie Metro 2033Uniwersum Metro 2033: W ruinie. Fani Uniwersum Metro w akcji po raz czwarty.

Rok bez fanowskich opowiadań inspirowanych postapokaliptycznym światem Dmitrija Glukhovsky’ego byłby rokiem straconym. ;) Więc również w 2017 nie mogło zabraknąć konkursu literackiego dla wszystkich postapo świrów zorganizowanego przez wydawnictwo Insignis oraz portal metro2033.pl. Czego efektem jest wydana antologia najlepszych z najlepszych o  jednoznacznie kojarzącym się tytule W ruinie. ;)

Zbiorek składa się z dwunastu opowiadań:

  1. Lek na całe zło Rafał Szponarski;
  2. Nim wszystko znów pójdzie w pierony J. Urbańczyk;
  3. Któryś był mi bestią Piotr Jedliński;
  4. Ławica Szymon Muszyński;
  5. Dobry Samarytanin Filip Laskowski;
  6. Lekcja odwagi Piotr Dudek;
  7. Kiedy słońce znów było bogiem Paweł Hamanowski;
  8. Fala nośna Marcin Wójcik;
  9. Krótki rys człowieka współczesnego Bartosz Majorczyk;
  10. Kapitan Starszyk A.M.;
  11. Muszka Anuszka Marta Wnorowska;
  12. Największy wróg ludzkości Krzysztof Gniady.

Pozytywnie zaskoczona :)

W ruinie Metro 2033To był zbiór najlepszych opowiadań z Uniwersum, jakie miałam okazje do tej pory przeczytać, dlatego absolutnie nie zazdroszczę jury wyboru. ;) Mogę tylko napomknąć, iż w końcu coś się działo, a autorzy „wyszli z pudełka” i przestali ślepo powielać schematy znane z samego Metra.

Ogólnie przy okazji takich opowiadań nie lubię „wskazywać paluchem” i ukazywać lepszych czy gorszych, ale dwa odpowiadania szczególnie mi się podobały (nie były to te zwycięskie).

Lekcja odwagi Piotra Dudka kupiła mnie „lokalnym patriotyzmem”. ;) Nawet nie wiecie, jak przyjemnie mi się czytało (tak wiem brzmi to dziwnie ;)) o terenach, na których sama bywam i dobrze, a nawet bardzo dobrze znam. Ja to widziałam w swojej głowie i poczułam to wszystko tak bardziej realnie.

Z kolei Kiedy słońce znów było bogiem Paweła Hamanowskiego urzekło mnie słowiańskim klimatem. Pomysł wykorzystania naszych dawnych wierzeń, wprowadzenie plemion oraz zastąpienie „klasycznych mutantów” utopcami, leszymi czy wampierzami, był po prostu wyborny. :)

Podsumowując. Wracając pamięcią do wcześniejszych antologii widać wyraźny postęp. Jeżeli w każdym roku poziom opowiadań będzie lepszy od tego poprzedniego, to niebawem wydawnictwo Insignis będzie musiało pomyśleć o wydaniu prawdziwej cegły, bo jury nie będzie w stanie zdecydować, które z nich zasługują na zwycięstwo czy wyróżnienie. ;)

6 komentarzy

Dodaj komentarz

*

Wyrażam zgodę