Na Facebooku się dzieje!

Mickey Bolitar trilogy # 2: Kilka sekund od śmierci

Kilka sekund od śmierciMickey Bolitar po raz drugi – czyli Kilka sekund od śmierci Harlana Cobena.

Przed sięgnięciem po pierwszą odsłonę trylogii z Mickey Bolitarem miałam mieszane uczucia. To miała być książka młodzieżowa i gdzieś z tyłu głowy cały czas pojawiało się pytanie. Czy Harlan Coben jest w stanie napisać kryminał dla „takiej publiczności”? Moje obawy zostały jednak całkowicie rozwiane, gdy pojawiły się typowe „nastolatkowe” problemy, a wartka akcja bardzo szybko porwała mnie w „swoje objęcia”. Czas więc sprawdzić do dalej u Mickey’a i jego przyjaciół w drugiej odsłonie trylogii pod tytułem Kilka sekund od śmierci.

Przyjaźń i intryga z holocaustem w tle.

Mija zaledwie kilka dni od wydarzeń opisywanych w Schronieniu. Mickey wciąż nie może pogodzić się ze śmiercią ojca i po raz kolejny udaje się do Nietoperzycy. Ta pokazuje mu zdjęcie Rzeźnika z Łodzi. Czy to możliwe by ten sam człowiek mógł mieć coś wspólnego ze śmiercią jego ojca?

Jakby tych problemów było mało, to w domu Rachel dochodzi do strzelaniny i jego koleżanka przebywa teraz w szpitalu. Jego najlepsza przyjaciółka Ema dziwnie się zachowuje, a w szkole krążą różne plotki o jej rodzinie. No i w tym całym zamieszaniu jest jeszcze Myron oraz eliminacje do szkolnej drużyny koszykówki. Na szczęście Łyżka pozostaje wciąż Łyżką.

Tajemnica, tajemnica i jeszcze raz tajemnica

Chyba tak w skrócie można określić drugą odsłonę przygód młodego Bolitara. Główną zagadką całego cyklu nadal pozostaje śmierć ojca, tajemniczy sanitariusz, nawiązanie do II Wojny Światowej i schronisko Abeona. Jednak jako „tajemnicę przewodnią” w tym tomie można wskazać sprawę strzelaniny w domu Rachel. To ona jest motorem napędowym całej akcji i problemów, w jakie wplątuje się chłopak. Szkoda tylko, że kłopoty, w które wpada, są czasami mało wiarygodne no i konsekwencje jego czynów zostają tak łatwo „zamiecione pod dywan”.

Kilka sekund od śmierciJednak, gdy przymknąć oko na to, iż po raz kolejny grupka nastolatków rozwiązuje skomplikowaną zagadkę kryminalną oraz na niuanse związane z konsekwencjami, to książka jest całkiem fajnym czytadłem z bardzo przyjemnym motywem obyczajowym. Relacje między Emą, Łyżką i Mickey’em zaczynają się zacieśniać. Wytwarza się między nimi ta fajna chemia i więź, która stanowi podwaliny wspaniałej przyjaźni.

I w tym miejscu należy przejść do tajemnicy numer trzy – czyli Emy. W końcu możemy dowiedzieć się czegoś o jej rodzinie, gdzie mieszka oraz dlaczego ubiera i zachowuje się tak, a nie inaczej.

Podsumowując. Kilka sekund od śmierci Harlana Cobena mimo kilku mankamentów, to bardzo przyjemne czytadło, którego nadal największą zaletą pozostają postacie Emy i Łyżki oraz poczucie humoru w stylu Myrona. Jeżeli więc macie ochotę na coś lekkiego, to możecie sięgnąć po pierwsze dwa tomy cyklu w ciemno. ;)

P.S. Łyżka w tym tomie skradł moje serducho. ;)

O książce możecie również przeczytać na blogach:
bookendorfina;
Złodziejka książek.

4 komentarze

Dodaj komentarz