Na Facebooku się dzieje!

Zdobycze stycznia 2018

Zdobycze stycznia 2018Zdobycze stycznia 2018 – czyli na początek roku “tak delikatnie”. ;)

Po bardzo obfitych zdobyczach grudniowych postanowiłam ponownie „przycisnąć pasa” i nie robić żadnych większych zakupów. Nie żebym nie miała ochoty na jakieś styczniowe nowości. ;) Po prostu moje pojawienie się w Polsce odbyło się w terminie poprzedzającym wszelakie premiery. :D Jednak żeby nie wyjeżdżać z domu rodzinnego z pustymi rękami, dokonałam maleńkich zakupów, a do tego jeszcze przywędrowały do mnie pozycje do recenzji. Więc żeby nie przedłużać, zdobycze stycznia 2018 wyglądają następująco. :)

    Przeczywistość  

Przeczywistość Marek Zychla.

Ta propozycja od Wydawnictwa GMORK mnie zaintrygowała, więc postanowiłam spróbować i jak mieliście okazję przeczytać TU, moja intuicja mnie nie zawiodła. :)

 Kredziarz C.J. Tudor  

Kredziarz C.J Tudor.

Kto nie słyszał o Kredziarzu, nie widział go w mediach społecznościowych niech pierwszy… ;)

 Zdobycze stycznia 2018  Uczta Wyobraźni.

No i nabytki własne, czyli kolejne tytuły z UW do kolekcji:

  • Pakiet: Modlitewnik amerykański / Luizjański … Shepard Lucius;
  • Tonąca dziewczyna Kiernan Caitlin R.;
  • Wurt Noon Jeff;
  • Echopraksja Watts Peter.

 

A jak Wasze pierwsze w tym roku zdobycze?

16 komentarzy

    • Sylwka

      31 stycznia 2018 at 18:31

      U mnie w lutym będzie katastrofa. Na ten moment mam już w koszyku 7 książek w Mag-u, a że będę dopiero w 3-4 weekend lutego to pewnie zdążę dorzucić przynajmniej jeszcze dwie nowości z UW. O innych planowanych zakupach wolę lepiej nie wspominać. ;)

      Odpowiedz
      • Emil

        31 stycznia 2018 at 21:21

        Hah, do mnie właśnie 6 z MAGa przyszło. :D A do tego trochę zaległych części trylogii, które powinienem i chcę skończyć. No i kilka recenzenckich of coz. Więc będzie co czytać przynajmniej. :D

        Odpowiedz
        • Sylwka

          1 lutego 2018 at 20:17

          Ja już wiem o jednej recenzenckiej, która będzie czekała w domu rodziców. W Mag-u będzie minimum 8 i dodatkowo mam już w koszyku 4 (w tym jeden trójpak z jakąś tam mafią, a winna jest temu Katarzyna z Kącika ;)). :D

          Odpowiedz
  • Gosia B

    31 stycznia 2018 at 17:36

    “Kredziarz” do mnie dopiero idzie:) Ja teraz bardzo rzadko kupuję, czytam ebooki, recenzenckie i biblioteczne. W styczniu kupiłam sobie tylko “Nocny film” i “Murder Park”.

    Odpowiedz
  • Blue Carmen

    1 lutego 2018 at 10:55

    Uczta wyobraźni *o* Mam Tonącą dziewczynę :) I w sumie ta seria została takim moim małym uzależnieniem. Każdy kolejny miesiąc to pytanie “A co z UW bierzemy tym razem?”. W styczniu nic nie kupiłam żeby inne książki nie zostały za bardzo zdyskryminowane. I już widziałaś, co zdobyłam :)
    Idę zerknąć na tę Rzeczywistość :)

    Odpowiedz
  • Pożeracz

    2 lutego 2018 at 13:10

    Ładnie, ładnie. Wiele UW nie czytałem, ale akurat dwie z tych tak :) I obie mi się bardzo podobały. Był to “Tonąca dziewczyna” i “Echopraksja”. Co mi przypomina, że gdzieś mi zaginął mój egzemplarz “Slade House” i nie mogę go odnaleźć.

    Odpowiedz
    • Sylwka

      3 lutego 2018 at 09:54

      Ja też wiele UW nie czytałam, bo ciągle mi “coś” przeszkadza. ;) Ale mam więc przyjdzie czas, że nadrobię.
      Szukaj tego “Slade House”, bo za chwilę się okaże, że zaginął na wieki. ;)

      Odpowiedz
    • Sylwka

      3 lutego 2018 at 09:55

      Komiksów mam tonę na liście do kupienia, ale ciągle nie klikam magicznego przycisku kup, albo tuż przed kupnem “wyciągam” je z koszyka do schowka na raz następny. :D
      Ale obawiam się, że nadejdzie taki dzień… ;)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz