Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Book morning Na blogu kilka sw o pochaniacz katarzynabonda Miegohellip
  • Book morning! W tym tygodniu do busa zabieram ucieczkazraju robertjszmidthellip
  • Book morning Mot mio i odrobina druidzkiej magii czyli czaselazahellip
  • Book morning Dzi Martwa Ziemia Jak mi si podobaa krewistalhellip
  • Book morning Papierowo w tym tygodniu neilgaiman mitologianordycka ksika knihahellip
  • Book morning Dzi o fantastyce w najlepszym wydaniu czyli brandonsandersonhellip
  • Piteczkowe bry Ten tydzie sponsorowany by przez stuczki i gigantycznehellip
  • Dobre ranko W tym tygodniu papierowo na tapecie dwrskrzydeizguby sarahjmasshellip
  • Book morning Piteczek po urlopie smakuje jako lepiej A nahellip

Fabryczna Zona #22: Sopel

Sopel Paweł KornewKolejne spotkanie (choć winno być tym pierwszym ;)) w PrzygraniczuSopel Pawła Kornewa.

Przygodę z Przygraniczem rozpoczęłam od d… strony. ;) Dokładniej rozczuliłam się nad tym, gdy zabrałam się za czytanie Lodowej cytadeli. Na szczęście nie ma tu sztywnych reguł i nie wlazłam z buciorami w środek historii, którą rozpoczął Sopel Pawła Kornewa.

Sopel, zwany również Śliskim do przygranicza trafił, gdy wyskoczył z pociągu po małe piwko. Odwrócił się tylko na moment, a pociągu i stacji już nie było. Od tego przełomowego momentu w jego życiu minęło już kilka lat i Przygranicze stało się dla niego drugim domem, w którym wcale nie tak łatwo przeżyć. Jednak Śliski to nie byle jaka „popierduła”, ale macho pełną gębą i to w dodatku z zasadami.

SopelŻycie tego typowego samca w jego naturalnym środowisku mamy okazję podglądać od momentu rutynowego patrolu do Źródła. Niby nic, ale patrol, poza całkiem normalnym atakiem zombiaków, okazał się dość niepokojący. Wszystko bowiem wskazuje na to, iż Sopel napytał sobie biedy i ktoś czyha na jego życie. A może wydarzenia z patrolu to tylko przypadek i nieszczęśliwy zbieg okoliczności?

Ponownie zanurzyłam się w mroźny świat pełen magii, czarowników, walkirii, zombie, nekromantów i innych śnieżnych potworów z dodatkiem awanturniczego barowego życia. Akcja, choć mocno pokręcona (tak, czasem miałam spore problemy z połapaniem się gdzie jestem i o co chodzi) mimo wszystko ma coś w sobie i dla mnie uosabia trochę charakter głównego bohatera. Sama zaś książka jest typowo męską historią poprowadzoną w pierwszej osobie, ze sporą mieszanką militariów, magii, alkoholu, awantur i rozlicznych samczych refleksji.

Podsumowując. Sopel Pawła Kornewa to powieść, która z pewnością nie przypadnie wszystkim do gustu. Wybierając się bowiem do Przygranicza wraz z autorem i jego bohaterem musimy być pewni, iż jesteśmy gotowi na typowo męską przygodę pełną tajemnic, przemocy i militariów. Fanom tych klimatów oczywiście polecam.

4 komentarze

Dodaj komentarz