Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Dobre ranko czas wrci w kierat po urlopie Jako umilaczhellip
  • Book morning Na blogu dzi kolejne spotkanie z Harry Holehellip
  • Bry Piteczek A na blogu prywata czyli odpowiadam na nominacjhellip
  • Czwarteczkowe book morning Na blogu dzi fantastyka w najlepszym wydaniuhellip
  • Book morning o poranku 15 stopni czuj sie jakby miaahellip
  • Witajcie Moliki Na blogu dzi ostatnipolicjant benhwinters ksika kniha czytamhellip
  • Dzie dobry Moliki Pozosta jeszcze tydzie  W drodze dohellip
  • Podczas urlopu wpad do nas znajomy z Polski ktry zostahellip
  • Book morning Uff ju roda  W tym tygodniu papierowohellip

Turkusowe szale – Remigiusz Mróz

Turkusowe szale307 Dywizjon Myśliwski Nocny “Lwowskie Puchacze” czyli Turkusowe szale Remigiusza Mroza.

W czytelniczych planach znowu miało wpaść na czytnik coś od Remigiusza Mroza. Rozważałam kilka opcji, ale najbardziej skłonna byłam pochylić swoją głowę (i kiesę) ku Parabellum. Jednak wtedy jak grom z jasnego nieba raziła mnie informacja o “nowej Chyłce”. Cały misternie układany w głowie plan szlag trafił. ;) Stwierdziłam więc, że nie będę zaczynać serii, ale pokuszę się o jakiegoś “singla”. Pamiętając moje bardzo pozytywne odczucia po przeczytaniu Dywizjonu 303 Arkady Fiedler’a długo nie musiałam się zastanawiać, wybór okazał się prosty. Turkusowe szale zajęły miejsce w czytniku.

Mamy rok 1940. Nieba nad Wielką Brytanią strzegą nie tylko jednostki RAF, ale także stacjonujące tam oddziały polskiego lotnictwa na czele z Dywizjonem 303. Jednak tym razem nie będzie to opowieść o najsłynniejszych “szaleńcach” patrolujących brytyjskie niebo, a o wydarzeniach związanych z 307 Dywizjonem Nocnym Myśliwskim „Lwowskich Puchaczy”. Mimo sporych umiejętności piloci tegoż Dywizjonu miast walczyć wciąż “grzeją ławę”, a ich przestarzałe latające trumny są pośmiewiskiem wśród “herbaciarzy”. Jednak dwóch szaleńców Feliks Essker – “Lucky” oraz Leon Merowski zwany “Merowingiem” nie potrafią pogodzić się z marginalizacją ich oddziału i postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Po ich szaleńczej akcji “Lwowskie Puchacze” w końcu otrzymują swoją szansę. Od tego momentu wszystko zdaje się iść w lepszym kierunku, gdy pojawia się informacja, iż w szeregach 307 ukrywa się szpieg. Jak potoczą się losy dwóch narwańców no i czy uda się zdemaskować szpiega?

Turkusowe szaleOd momentu, kiedy wzięłam Turkusowe szale do ręki – przepadłam. Historia niesfornych pilotów pochłonęła mnie bez reszty i nie mogłam się od niej oderwać do tego stopnia, iż czytałam ją nie tylko w trolejce, ale i w drodze z przystanku do domu.

Akcja książki jest wartka, a nietuzinkowych bohaterów nie da się nie lubić i nie kibicować im całym sercem od pierwszej do ostatniej strony. No i mimo całego fenomenalnie spiętego kontekstu historycznego (fabuła opiera się na rzeczywistych wspomnieniach i dokumentach), książkę czyta się niezwykle lekko i wciąż czuć przewijającą się tu i tam patriotyczną nutę.

Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z książką, a lubicie powieści sensacyjne czy też wojenne z czystym sumieniem mogę Wam polecić Turkusowe szale Remigiusza Mroza. Nie będziecie zawiedzeni. :)

2 komentarze

Dodaj komentarz