W Świecie Dysku #14: Carpe Jugulum

Carpe JugulumBabcia Weatherwax i wampiry – czyli Carpe Jugulum Terry Pratchett’a.

Carpe Jugulum Terry Pratchett’a to szóste ociekające krwią i wampirami spotkanie z charyzmatyczną Babcią Weatherwax i jej niezwykłymi przyjaciółkami z Lancre.

 Pokrótce:

Wielce Oats trafił na nie najlepszy moment, by zostać kapłanem. Sądził, że przybywa do Lancre na prostą ceremonię. Tymczasem znalazł się na wojnie między wampirami a czarownicami. Jest tu młoda Agnes, która naprawdę czasem nie jest sobą. Magrat, która stara się połączyć czarownictwo i pieluchy. Niania Ogg… i babcia Weatherwax, która jest prawdziwym problemem. Wampiry są inteligentne. Mają styl i wykwintne kamizelki. Wyszły z trumien i pragną kęsa przyszłości. Wielce Oats wie, że ma modlitwę, ale wolałby topór.„Carpe Jugulum” to dwudziesta trzecia powieść Terry’ego Pratchetta o Świecie Dysku – ale pierwsza, w której wampiry grają główne role.

Carpe JugulumTym razem całe zamieszanie odbyło się nie w trio, lecz w kwartecie. Tak Panowie i Panie – Margat wraca na salony i to w świetnym stylu. Pozostałe trzy panie oczywiście nie ustępują jej wdziękiem, a szczególnie Agnes, która… :) Całe to zamieszanie oczywiście dopełniają krwiożercze wampiry, wszystkie zabobonne metody ich pokonania, Wielce Oats i filiżanka herbaty. :)

Carpe Jugulum Terry Pratchett’a to kolejne doskonałe, choć nieco mroczne spotkanie ze Światem Dysku. Jak zawsze przynosi ono jednak wiele humoru, ironii oraz odniesień do klasyki literatury tylko, że krzywym zwierciadle.

Gorąco polecam! :)

4 komentarze

  1. Nie wiem, czy Carpe Jugulum to nie jest przypadkiem moja ulubiona część ze Świata Dysku. Babcia Weatherwax jest tutaj absolutnie nieziemska (i ta herbata…). Po tej części na dobre rozsiadła się na najwyższym podium moich dyskowych ulubieńców (zdetronizowała nawet Śmierć!).

Popełnij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *