Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Dobre ranko Dzi na blogu praswka smokopolitan Czytalicie? ksika knihahellip
  • Dobre ranko Po zakoczeniu czaselaza pozostaj w klimatach Na tapeciehellip
  • Book morning Wczoraj po powrocie do domu pnym popoudniem miaamhellip
  • Book morning W tym tygodniu w drodze do pracy koczhellip
  • Book piteczek archiwumburzowegowiata one ju czekaj drogakrlw sowawiatoci  brandonsandersonhellip
  • Bookmorning Kolejny wietny krymina z wtkiem obyczajowym w wykonaniu camillalackberghellip
  • Book morning Fank stephenking nie jestem ale wziam w tymhellip
  • Book morning Na blogu uroczy Wax i Steris Jak dlahellip
  • Dobre ranko Czekaam czekaam i si doczekaam Nareszcie mog kontynuowahellip

Sanderson corner # 3: Bohater wieków

Bohater wiekówBohater wieków – czyli zamknięcie historii Vin i Elenda.

Pierwsze dwie części cyklu Ostatnie Imperium Brandona Sandersona mnie oczarowały. Nadszedł czas więc by zapoznać się z ostatnią, trzecią częścią serii pt. Bohater wieków i zakończyć historię z Vin, Elend’em oraz ekipą.

Minęły dwa lata od momentu, kiedy Vin wzięta podstępem uwolniła Zniszczenie ze Studni Wstąpienia. W tym czasie wiele się zmieniło. Popiół i mgła powoli opanowują świat chylący się ku zagładzie. Również Elend nie pozostał obojętny na dokonujące się wokół niego metamorfozy. Porzucił swe romantyczne, młodzieńcze ideały i wyciągnął wnioski ze swoich wcześniejszych błędów. Stał się prawdziwym władcą, który w tych ciężkich czasach za wszelką cenę pragnie ochronić swoich poddanych.

Mimo ogromnego poświęcenia i poszukiwania odpowiedzi w różnych zakątkach świata ekipa z Elendem na czele jest wciąż krok za Zniszczeniem, które pragnie z całych sił wyegzekwować swoje prawo unicestwienia wszystkiego, co zostało stworzone. Czy w ostatnim mieście, do którego się udali, odnajdą odpowiedzi i uratują świat?

Bohater wiekówBohater wieków przewyższył moje najśmielsze oczekiwania. Po pierwsze zachwyciłam się rozwojem bohaterów. Elend w końcu pokazał pazur, Spook dojrzał i był niesamowity (dla mnie to taki drugi bohater tej książki), Sazed zaś oprzytomniał i wziął na swe barki ogromną odpowiedzialność.

Do tego rozwinięty został wątek z Kandra. Nareszcie możemy dowiedzieć się czegoś więcej o tych przedziwnych stworzeniach i choć po części zrozumieć ich sposób postępowania.

Akcja cały czas trzyma w napięciu, a powolne odkrywanie tajemnicy tylko nadaje smaczku i pikanterii całej historii. No i jeszcze „wisienka na torcie” – zakończenie. Z jednej strony smutne, a z drugiej piękne, gdyż przynoszące nadzieję na lepsze jutro.

Chapeau bas Panie Sanderson, a Wy jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z twórczością autora, to koniecznie sięgnijcie po jedną z jego książek. Nie zawiedziecie się. :)

7 komentarzy

Dodaj komentarz