Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Dzie dobry Moliki Pozosta jeszcze tydzie  W drodze dohellip
  • Bry Piteczek A na blogu prywata czyli odpowiadam na nominacjhellip
  • Dobre ranko czas wrci w kierat po urlopie Jako umilaczhellip
  • Witajcie Moliki Na blogu dzi ostatnipolicjant benhwinters ksika kniha czytamhellip
  • Czwarteczkowe book morning Na blogu dzi fantastyka w najlepszym wydaniuhellip
  • Book morning o poranku 15 stopni czuj sie jakby miaahellip
  • Podczas urlopu wpad do nas znajomy z Polski ktry zostahellip
  • Book morning Na blogu dzi kolejne spotkanie z Harry Holehellip
  • Book morning Uff ju roda  W tym tygodniu papierowohellip

W Zonie #18: Wieża

WieżaUniwersum Metro 2033: Wieża Robert J. Szmidt.

Pamiętacie jeszcze Iskrę, Niemotę i Nauczyciela? Tak to dokładnie Ci sami, którzy włóczyli się po kanałach Wrocławia jakieś dwadzieścia lat po zagładzie w Otchłani. Teraz przyszedł czas by sprawdzić, jakie są ich dalsze losy, a pomoże nam w tym Wieża Roberta J. Szmidta.

Fabułę najlepiej opisze okładka:

Zwerbowany przez Czystych Nauczyciel otrzymuje zadanie: trzeba zażegnać kryzys w Nowym Watykanie. Nienawykły do wykonywania rozkazów, postanawia działać na własną rękę i próbuje udowodnić wszystkim, że mimo wielu lat bezczynności pozostał Czarnym Skorpionem, żywą legendą kanałów.

Mierzy też znacznie wyżej: jego prawdziwym celem jest zapobieżenie bliskiej już wojnie z Lekterytami, a misja w Wolnych Enklawach to tylko rozgrzewka przed prawdziwym wyzwaniem, jakim będzie wypad do okupowanej przez kanibali Wieży.


Otchłań
dawała radę, Wieża zaś w moim odczuciu odstawiła ją o „tysiąc lat świetlnych”. Książka jest dojrzalsza, ma więcej akcji i co dla mnie było najważniejsze – to bohaterowie. Rozwijają się i nie trudno zauważyć że to, co działo się w poprzedniej części ma na nich spory wpływ.

WieżaW końcu możemy przyjrzeć się Iskrze. Poznajemy jej historię, motywacje którymi się kieruje. Już w poprzedniej części można było zauważyć, że to nie głupia istotka. Teraz jednak widać wyraźnie, że ma całkiem dobrze poukładane pod kopułą i do tego świetnie wykorzystuje nabyte umiejętności. O ile w Otchłani czasem mnie drażniła, tak tutaj muszę przyznać, jestem pod jej ogromnym wrażeniem.

Nauczyciel też człowiek. ;) Widać, że dalej chce być niepokonanym Skorpionem i ciężko mu przyznać, szczególnie przed samym sobą, że się po prostu starzeje. Mimo jego przeszłości ciągle chce się mu kibicować i każdy atak na jego osobę wywołuje ciarki na plecach.

Osobiście do książki mam tylko jedno zastrzeżenie. Za długo ciągnęło się przygotowanie do samej akcji, a później nagły skok i już po wszystkim. Czuję mocny niedosyt w tej materii.

Zostawiając jednaki świetnie poprowadzoną akcję i bohaterów. Pozostaje jeszcze „wisienka na torcie” w postaci zakończenia. Wyraźnie da się odczuć, że autor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Czekam zatem z niecierpliwością na kontynuację, a jeżeli ta zachowa poziom Wieży, to absolutnie cała trylogia będzie jedną z lepszych w całym Uniwersum.

Dodaj komentarz