Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Podczas urlopu wpad do nas znajomy z Polski ktry zostahellip
  • Book morning Uff ju roda  W tym tygodniu papierowohellip
  • Czwarteczkowe book morning Na blogu dzi fantastyka w najlepszym wydaniuhellip
  • Witajcie Moliki Na blogu dzi ostatnipolicjant benhwinters ksika kniha czytamhellip
  • Bry Piteczek A na blogu prywata czyli odpowiadam na nominacjhellip
  • Book morning o poranku 15 stopni czuj sie jakby miaahellip
  • Dzie dobry Moliki Pozosta jeszcze tydzie  W drodze dohellip
  • Book morning Na blogu dzi kolejne spotkanie z Harry Holehellip
  • Dobre ranko czas wrci w kierat po urlopie Jako umilaczhellip

Cykl Szklany Tron # 2: Korona w mroku

Korona w mrokuCykl Szklany Tron. Korona w mroku Sarah J. Maas

Szklany tron  czyli pierwsza część cyklu Sarah J. Mass o tym samym tytule, nie skradł mojego serca ani duszy, ale była na prawdę na dobrej drodze ku temu i zostawiła po sobie naprawdę dobre wrażenie. Postanowiłam więc sprawdzić, jakie oddziaływanie będzie miała na mnie druga odsłona cyklu Korona w mroku.

Jak łatwo się domyślić akcja książki rozpoczyna się tuż po tym, jak Celaena została Królewską Obrończynią. No i może z wydarzeń to by było na tyle. Wybaczcie dziś moją wylewność, ale nie sposób nakreślić fabuły tej książki nie zdradzając zbyt wiele szczegółów. Więc lepiej niech zostanie tak, jak jest.

Jednak, żeby nie było tak skromnie, to nadmienię tylko, że w książce będziemy mogli opędzić się od tajemnic, magii, morderstw i zdrad. Ponadto akcja rusza mocno “z kopyta”. Nie ma już żadnych rozlazłych opisów, a przerzucając strony (w moim przypadku klikając paluchem w czytnik), ciągle ma się wrażenie, że za moment coś się wydarzy. Jakby akcji było nam za mało, to mamy jeszcze bohaterów, którzy wyraźnie zaczynają się rozwijać i mamy okazję poznać ich wcześniejsze losy i historie. Przez tę całą otoczkę i to, co się dzieje dookoła, zachowanie bohaterów zaczyna nabierać sensu oraz sprawia,  że świat stworzony przez autorkę po prostu żyje i można się nim wręcz zachłysnąć.

korona w mroku

Celaena i Chaol 
Źródło: amberthebooklion.tumblr.com

Pamiętacie, jak utyskiwałam na to, jak kiepsko autorka poprowadziła wątek romantyczny w Szklanym Tronie? No to teraz będziecie mocno zaskoczeni, a może raczej to ja byłam dość mocno zdziwiona tym, co czytałam. Absolutnie nie spodziewałam się takiej intensywności w tej materii, a z drugiej strony takiego obrotu sprawy. Z jednej strony byłam zachwycona, a z drugiej popadłam w czarną rozpacz gdy zastała mnie ostatnia karta książki. Dawno nie czytałam tak dobrze i tak prawdziwie poprowadzonego romansu (tak wiem, nie czytam romansów), który by mnie poruszył.

Cóż powiedzieć? Korona w mroku skradła me serce, jednocześnie rozrywając je na strzępy. Już spoglądam w kierunku kolejnej książki cyklu Dziedzictwo ognia, z jednej strony z wielkim napięciem i ekscytacją, a z drugiej z obawą co tam może się wydarzyć i jak Sarah J.Mass pokieruje dalszymi losami bohaterów. Mam też trochę obawę czy przy takiej intensywności, rozległości świata i komplikacji losów bohaterów, autorka nie pogubi się w tym, co stworzyła i nie zniszczy tak pięknie wykreowanego przez siebie świata.

Podsumowując. Polecam gorąco i z wielką nadzieją, a jednocześnie obawą czekam na więcej :)

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz