Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Book morning W tym tygodniu w drodze do pracy koczhellip
  • Book morning Fank stephenking nie jestem ale wziam w tymhellip
  • Book morning Na blogu uroczy Wax i Steris Jak dlahellip
  • Dobre ranko w tym tygodniu czas zakoczy parabellumgbiaosobliwoci remigiuszmrz ihellip
  • Bookmorning Kolejny wietny krymina z wtkiem obyczajowym w wykonaniu camillalackberghellip
  • Dobre ranko Moliki Na blogu zakoczenie fantastycznej przygody czyli evnahellip
  • Dobre ranko Czekaam czekaam i si doczekaam Nareszcie mog kontynuowahellip
  • Book piteczek archiwumburzowegowiata one ju czekaj drogakrlw sowawiatoci  brandonsandersonhellip
  • Book morning Wczoraj po powrocie do domu pnym popoudniem miaamhellip

Cykl Demoniczny # 5: Wojna w blasku dnia księga 1

Wojna w blasku dnia księga 1Cykl Demoniczny: Wojna w blasku dnia księga 1

Wojna w blasku dnia księga 1 Petera V. Bretta – to piąta odsłona Cyklu Demonicznego. Po ostatniej części polskiej serii książki (Pustynna włócznia księga 2), pojawiła się drobna rysa na mym zauroczeniu. Czas więc sprawdzić, czy autor zrehabilitował się w tej książce. ;)

Jak łatwo się domyślić z wcześniejszych schematów Wojna w blasku dnia księga 1 poza nazwijmy to, standardową kontynuacją losów bohaterów przybliża nam życiorys jednej z kluczowych postaci –  tym razem pochylamy się nad sylwetką Inevery.

Od początku łatwo zauważyć, że córka wyplataczki koszy nie miała łatwego życia, podobnież jak jej mąż Ahman asu Hoshkamin am’Jardir am’Kaji. W sumie to podobieństw jest aż za dużo. Przede wszystkim oboje pochodzą z ubogich domów, a swoją drogę do władzy musieli naznaczyć uporem i walką.  Do tego dochodzą jeszcze nawiązania do tego, co już świetnie znamy z życiorysu Jardira – zaszłości z Arlenem i inne. Dla mnie nuda.

wojna w blasku dnia księga 1

Ilustracja z książki. Autor: Dominik Broniek

Przerywając chwilowo retrospekcję z życia Inevery, możemy się dowiedzieć, co działo się z resztą „załogi”.

Arlen przybywa ze swoją wybranką Renną do Zakątka Drawli. Niestety w zachowaniu przyszłej pani Bales nic się nie zmieniło. Nadal jest sztuczna jak plastikowa lala, do tego jej nieokrzesanie i ciągłe machanie nożem choćby za to, że ktoś na nią krzywo spojrzał, może znudzić się nawet najbardziej wyrozumiałemu czytelnikowi. Sam Pan Wybawiciel z kolei traktuje swoją wybrankę jak małego, pociesznego pieska. Pozwala jej na wszystko. Biernie przygląda się temu, kim a może raczej czym się staje. W sumie w całej tej mdłej otoczce i wspólnemu „gruchaniu jak gołąbeczki” brakuje tylko by, zaczęli zasiadać do wspólnej uczty nad truchłami demonów.

Mimo tych wszystkich czułości z Renną, Arlen zaczyna się zachowywać się jak „pies ogrodnika” w sprawie Leeshy. Jak ona mogła pojechać do jego największego wroga bez konsultacji. Co ona tam z nim robi, przecież on jest niebezpieczny? Ogólnie inne tego typu bajki, które mają maskować to, że chłopaczek jest po prostu zazdrosny.

wojna w blasku dnia księga 1

Ilustracja z książki. Autor: Dominik Broniek

Z kolei Leesha z Rojerem kończą swoją wizytę w Lennie Everama. Mój ulubiony grajek wraca do Zakątka Drwalii z dodatkowym balastem (tu wszystkie feministki podnoszą lament :P) – dwiema żonami. Się chłopaczyna porwała, z jedną babą ciężko w życiu wytrzymać, a ten od razu pokusił się na dwie. :D

Jakby spojrzeć na książkę w całości (przynajmniej tej, która została nam dana), to niestety Wojna w blasku dnia księga 1 poza nieco komicznym wątkiem Rojera i jego małżeństwa nic nowego nie wnosi. Mam wrażenie, że całość cyklu zaczyna mocno „pikować w dół”. Akcja jest nienaturalnie rozciągana, choćby przez przywołanie przeszłości Inevery i powtarzanie poszczególnych historii po raz drugi, trzeci, … Pojawiają się również co raz to bardziej absurdalne, oderwane od rzeczywistości fakty – choćby takie jak wyborowi kochankowie w osobach kastratów.

Mimo wszystkich tych uchybień książka ma w sobie nadal to coś, co sprawia, że chce się nadal śledzić cały cykl, a to chyba właśnie o to chodzi w tej całej „zabawie”. :)

Zapisz

Dodaj komentarz