Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Book morning o poranku 15 stopni czuj sie jakby miaahellip
  • Bry Piteczek A na blogu prywata czyli odpowiadam na nominacjhellip
  • Podczas urlopu wpad do nas znajomy z Polski ktry zostahellip
  • Witajcie Moliki Na blogu dzi ostatnipolicjant benhwinters ksika kniha czytamhellip
  • Book morning Na blogu dzi kolejne spotkanie z Harry Holehellip
  • Dzie dobry Moliki Pozosta jeszcze tydzie  W drodze dohellip
  • Czwarteczkowe book morning Na blogu dzi fantastyka w najlepszym wydaniuhellip
  • Dobre ranko czas wrci w kierat po urlopie Jako umilaczhellip
  • Book morning Uff ju roda  W tym tygodniu papierowohellip

Ja, inkwizytor. Młot na czarownice Jacek Piekara

Młot na czarowniceW świecie Inkwizytorów: Ja, inkwizytor. Młot na czarownice

Po przeczytaniu Ja, inkwizytor. Sługa Boży – humor nieco mi się poprawił. ;) Mordi w końcu wrócił do bycia sobą. Więc tym razem bez zbędnego ociągania się i jakiś górnolotnych przemyśleń, postanowiłam ponownie wraz z Mordimerem Madderdina wyruszyć w świat demonów, herezji i płonących stosów. Jednym słowem zabrałam się za czytanie Ja, inkwizytor. Młot na czarownice.

Podobnież jak w poprzedniej części nagromadziło się tutaj sporo opowiadań – tym razem pięć:

  • Ogrody pamięci
  • Młot na czarownice
  • Mroczny krąg
  • Wąż i gołębica
  • Żar serca.
– A cóż myślicie? – zapytałem. – Że inkwizytor ma we wszystko wierzyć? Szukać pagórka elfów i garnca ze złotymi monetami zakopanego po drugiej stronie tęczy? Przypominać świnię wierzgającą racicami na sam zapach trufli?

Ponownie nie będę się skupiała na fabule poszczególnych opowiadań. Każde z nich jest na swój sposób ciekawe i niepowtarzalne – pomijając oczywiście standardową schematyczność każdego z opowiadań (przyjęcie zlecenia przez Mordimera, rozpoznanie, odkrycie sił nieczystych, złapanie winnych i przesłuchanie).

Czym książka się wyróżni od poprzednich? Na pewno tym, że jest bardziej dopracowana i przemyślana. Ponadto nadal królują w niej niezbadane pokłady ironii, czarnego humoru i specyficzna hierarchia wartości głównego bohatera. Dla wszystkich, którym odpowiada taka otoczka, będzie to kolejne świetne czytadło i mile spędzone chwile w doborowym towarzystwie inkwizytora Mordimera.

Czy wiecie, że:

Młot na czarownice to tytuł najsłynniejszego podręcznika do tropienia czarownic? Napisany został przez XV-wiecznego dominikańskiego inkwizytora Heinricha Kramera i zawiera on wszelkie instrukcje, i kolejne kroki od wytropienia czarownicy po jej skazanie.

Więcej o tym podręczniku możecie znaleźć oczywiście na Wikipedii.

Zapisz

Dodaj komentarz