Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Book morning W tym tygodniu w drodze do pracy koczhellip
  • Bookmorning Kolejny wietny krymina z wtkiem obyczajowym w wykonaniu camillalackberghellip
  • Book morning Fank stephenking nie jestem ale wziam w tymhellip
  • Book morning Wczoraj po powrocie do domu pnym popoudniem miaamhellip
  • Dobre ranko w tym tygodniu czas zakoczy parabellumgbiaosobliwoci remigiuszmrz ihellip
  • Book piteczek archiwumburzowegowiata one ju czekaj drogakrlw sowawiatoci  brandonsandersonhellip
  • Dobre ranko Czekaam czekaam i si doczekaam Nareszcie mog kontynuowahellip
  • Book morning Na blogu uroczy Wax i Steris Jak dlahellip
  • Dobre ranko Moliki Na blogu zakoczenie fantastycznej przygody czyli evnahellip

Lichwiarz – Wiktor Noczkin

lichwiarzLichwiarz – czyli Wiktor Noczkin poza Zoną.

Wiktor Noczkin kojarzył mi się tylko i wyłącznie z postapokaliptyczną serią S.T.A.L.K.E.R. Postanowił on jednak popełnić powieść osadzoną w realiach klasycznego fantasy. W tym miejscu obudziło się moje chciejstwo i musiałam tę książkę po prostu przeczytać, by sprawdzić, jak udało się autorowi „wyjść z Zony”. Tak więc w moich rękach dość szybko pojawił się Lichwiarz. Ten mimo napiętej kolejki czytania,  wyprzedził konkurencję i szybko znalazł na tapecie. ;)

Głównym bohaterem Lichwiarza jest Kulawy. Ma swój mały kantorek przy wschodniej bramie miasta Liwda. Tam prowadzi swoje, nazwijmy je, mniej szemrane interesy za dnia, gdzie oskubuje ludzi z wszelakiej maści monet, wmawiając im, że właśnie zrobili całkiem dobry interes. Gdy miasto natomiast kładzie się spać, Kulawy zabiera się za pracę dla nijakiego Obucha – jednego z większych gangsterów Liwdy – w której to korzysta ze swych marnych zdolności magicznych.

Powiem wam, że pomieszkawszy w Hewie nieco dłużej, przestałem się dziwić wynaturzeniom miejscowej polityki. Taki kraj, taki mamy klimat. A potem w ogóle zobaczyłem, co dzieje się w Bagiennym Kraju, i przekonałem się, że Hewa to bynajmniej nie było najgorsze miejsce na świecie.

No i właśnie przygodę z książką rozpoczynamy od jednego z tych szemranych zleceń. Ma to być całkiem nieskomplikowany włam z użyciem niewielkiej ilości magii oraz umiejętności sprawnego otwierania zamków. Okazuje się, że ta mała robótka niestety niesie za sobą dalece ciągnące się konsekwencje. Rozpoczyna się prawdziwa wojna gangów – Obuch kontra Rzeźnik. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze jakiś dziwny mroczny jegomość i klątwa ciążąca nad złotem z Siedmiu Wież.

Lichwiarz

Ilustracja z książki. Autor: Rafał Szłapa

Jakby obecnych wydarzeń było nam za mało, to autor serwuje nam w przerwach retrospekcję z młodzieńczych lat życia Kulawego, kiedy ten parał się jeszcze zacnym zawodem najemnika. Czy jest ona ciekawa i wnosi coś do całego opowiadania? Moim zdaniem tak, choć w sumie bez wielu retrospekcyjnych historii można się było po prostu obejść.

Cóż napisać… Całość książki po prostu nie porywa, choć czyta się ją w sumie dość przyjemnie i jeżeli nie stara się zbytnio dywagować, to jest całkiem w porządku.

Lichwiarz

Ilustracja z książki. Autor: Rafał Szłapa

Dla tych, którzy „przerobili już” trochę fantastyki zachowanie postaci, kolejne kroki i akcje mogą być po prostu zbyt przewidywalne.  Do tego, jak zwrócimy uwagę na język, to z jednej strony jest przyjazny czytelnikowi, z drugiej zaś ta cała nowoczesność (wyluzuj, nie smutaj) w otoczce stworzonego świata po prostu śmieszy i całkowicie nie pasuje do klimatu epoki.

Sam pomysł na historię jest jednak całkiem w porządku i biorąc pod uwagę fakt, iż książka ma stać się częścią sagi liczącej kilkanaście tomów, to zapowiada się całkiem ciekawie. Byle tylko zmieniło się coś w graficznej oprawie książki, bo ta absolutnie nie przypadła mi do gustu (ale chyba jestem rozpieszczona przez cudowne grafiki w Cyklu Demonicznym i Cyklu Inkwizytorskim).

Podsumowując. Lichwiarz jest całkiem przyjemnym czytadłem dla zabicia czasu, ale jeżeli oczekujcie jakichś fanfar i „cudów na kiju”, to będziecie po prostu zawiedzeni.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz