Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Dobre ranko Moliki Na blogu zakoczenie fantastycznej przygody czyli evnahellip
  • Book morning Wczoraj po powrocie do domu pnym popoudniem miaamhellip
  • Book piteczek archiwumburzowegowiata one ju czekaj drogakrlw sowawiatoci  brandonsandersonhellip
  • Bookmorning Kolejny wietny krymina z wtkiem obyczajowym w wykonaniu camillalackberghellip
  • Book morning Na blogu uroczy Wax i Steris Jak dlahellip
  • Dobre ranko Czekaam czekaam i si doczekaam Nareszcie mog kontynuowahellip
  • Book morning W tym tygodniu w drodze do pracy koczhellip
  • Dobre ranko w tym tygodniu czas zakoczy parabellumgbiaosobliwoci remigiuszmrz ihellip
  • Book morning Fank stephenking nie jestem ale wziam w tymhellip

Ja, inkwizytor. Wieże do nieba Jacek Piekara

Wieże do niebaW świecie inkwizytorów: Ja, inkwizytor. Wieże do nieba

Wieże do nieba Jacka Piekary są drugą w kolejności chronologicznej książką w świecie Inkwizytorów. Bohaterem i zarazem narratorem jest świeżo upieczony absolwent Akademii Inkwizytorium Mordimer Madderdin.

Mimo że książka posiada tylko dwa opowiadania, naprawdę wciąga i nie wiadomo kiedy, a już „straszy nas widmo” okładki.

Pierwsze z opowiadań – Dziewczyna Rzeźnika – to etap szkolenia, jakie Mordimer musi przejść, by stać się pełnoprawnym Inkwizytorem. Podróżuje ze starszym kolegą Albertem Knotte, który to odpowiada za jego edukację i oczywiście to do niego będzie należeć ostatnie słowo w sprawie jego „promocji”. Panowie wspólnie starają się rozwikłać zagadkę brutalnych, acz tajemniczych morderstw niezwykle urodziwych kobiet. Mordimer jako nieopierzony żółtodziób szczerze „miłujący” swojego nauczyciela, stara się za wszelką ceną rozwiązać zagadkę, popełniając przy tym wiele błędów. W tym czasie mistrz Knotte doskonale się bawi i tylko przygląda postępom prac prowadzonych przez swojego ucznia. Czy uda się rozwiązać zagadkę? Jak poradził sobie Mordi? To już musicie przeczytać sami. :)

Zobaczysz, Mordimerze, że nadejdą jeszcze czasy, w których miłośnicy męskich kształtów nie tylko domagać się będą tolerancji dla swych poczynań, ale wręcz głośno i radośnie manifestowanej akceptacji. A tych, którzy akceptacji nie zechcą wyrażać lub wyrażać ją będą za cicho czy za mało wesoło, postawią pod pręgierzem. Bowiem pamiętaj, że nie ma ludzi bardziej odrażających niż fanatycy tolerancji.

Wieże do nieba

Ilustracja z książki. Autor: Dominik Broniek

Drugie opowiadanie to Wieże do nieba. Mordimer jest już Inkwizytorem „pełną gębą”, choć ledwo co po mianowaniu. Zostaje wezwany do Christianii, gdzie dwaj słynni architekci rywalizują o to, który z nich wzniesie najznakomitszą katedrę nie tylko w Christianii, ale również na całym świecie. Zadaniem Mordimera jest zbadanie czy oby przypadkiem jeden z architektów nie stosuje czarnej magii w celu pokonania i pognębienia przeciwnika. Oczywiście nie może być zbyt prosto, w tle pojawia się mafia, wpływowi protektorzy i tajemniczy inkwizytor, który odkryje przed młodym Mordim, iż korzystanie z „usług kobiet” może być nie tyle konieczne, w celu zaspokojenia chuci, ile również może przynieść wiele satysfakcji. ;)

Ja, inkwizytor. Wieże do nieba – mimo tego, iż w książce mamy dwie opowieści różnią się od siebie diametralnie – po świetnej Dziewczynie Rzeźnika następują dość przeciętne Wieże do nieba – to jednak w całości książka zrobiła na mnie dość dobre wrażenie. Więc wszystkim, którzy pragną „utonąć” w wątku inkwizytorskim jak najbardziej polecam. :)

Dodaj komentarz