Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Book morning Fank stephenking nie jestem ale wziam w tymhellip
  • Book morning Na blogu uroczy Wax i Steris Jak dlahellip
  • Dobre ranko w tym tygodniu czas zakoczy parabellumgbiaosobliwoci remigiuszmrz ihellip
  • Dobre ranko Czekaam czekaam i si doczekaam Nareszcie mog kontynuowahellip
  • Book piteczek archiwumburzowegowiata one ju czekaj drogakrlw sowawiatoci  brandonsandersonhellip
  • Book morning W tym tygodniu w drodze do pracy koczhellip
  • Dobre ranko Moliki Na blogu zakoczenie fantastycznej przygody czyli evnahellip
  • Book morning Wczoraj po powrocie do domu pnym popoudniem miaamhellip
  • Bookmorning Kolejny wietny krymina z wtkiem obyczajowym w wykonaniu camillalackberghellip

Ja, inkwizytor. Bicz Boży Jacek Piekara

Bicz bożyW świecie Inkwizytorów: Ja, inkwizytor. Bicz Boży

Ja, inkwizytor. Bicz Boży to kolejna (czwarta już) odsłona losów młodego Inkwizytora Mordimera Madderdin’a. W skrócie znowu przenosimy się do świata, w którym to Jezus Chrystus zszedł z krzyża i ukarał „niewiernych” oraz stworzył oddział do walki z niewiernymi (takie nasze „bojówki”) Święte Officjum tuż przed swym zniknięciem.

Mojego ulubionego inkwizytora zastajemy tym razem w Lowenbergu. Nie będzie to bynajmniej wycieczka krajoznawczo-przyrodnicza ani żadne wykwintne SPA. Mimo że ostatnio „wasz uniżony sługa” skalał swe ręce ciężką pracą na chwałę Pana, a stosy płonęły całymi nocami – niedane jest mu odpocząć.  Wraz z przełożonym i dwoma kolegami po fachu udaje się w misję, która ma na celu sprawdzić, ile prawdy jest w otrzymanym niedawno anonimowym liście.

Rzecz jasna, z owym podlewaniem należało uważać, gdyż w wypadku niektórych ludzi trunki działały niczym alchemiczny eliksir młodości, sprowadzając ich do czasu gaworzenia, bezsensownego płaczu, wesołości niewiadomego pochodzenia oraz chwiejnych kroków.

Jakież jest ich zdziwienie, gdy na miejscu odnajdują palącego się na stosie biskupa (chciałoby się powiedzieć, dzień jak co dzień w końcu stosy dla nich, to żadna nowinka;)). Inkwizytorzy postanawiając przeprowadzić śledztwo, mimo że nie przepadają za papistami. W końcu to na ich terenie i pod ich okiem ktoś „odbiera” im robotę. Śledztwo powoli nabiera rumieńców po otrzymaniu kolejnego anonimu. W sprawę zaczynają bowiem wchodzić zabójstwo, świętokradztwo, matactwo i powszechne zepsucie. Takiego odkrycia Mordimer nie może odpuścić i zaczyna działać bardzo prężnie. Więcej zdradzić nie mogę, bo stracilibyście całą frajdę z czytania.

Bicz Boży

Ilustracja z książki. Autor: Dominik Broniek

Na zachętę dodam jednak, iż książka jest pisana językiem prostym, ale nie prostackim, dzięki czemu czyta się ją znakomicie. Zgrabnie utkana intryga pozwala nam pobawić się samemu w detektywa i domyślić kilku faktów. Z drugiej strony autor potrafi nas całkowicie zaskoczyć.

Warto zwrócić również uwagę na dwie „warstwy” książki. Po pierwsze obserwujemy śledztwo prowadzone „pełną gębą” i z rozmachem. Z drugiej strony mamy doskonale pokazany „światek” inkwizytorski. Sposób zarządzania, wszelkie intrygi, zakusy na majątki co bogatszych obywateli. Widać dokładnie, że Ci, co mają bronić wiary, w większości są tak skorumpowani, że dla własnych celi nadużywają swojej władzy. W tym samym czasie w drugiej świętej instytucji – kościele mamy pełno gwałcicieli i sodomitów, a księża i biskupi pomnażają jedynie swoje majątki, w wolnych chwilach konkurując z Inkwizytorami.

Na koniec spieszę dodać, iż miłośnikom cyklu Inkwizytorskiego Bicz Boży na pewno przypadnie do gustu, dlatego też i ja gorąco go polecam.

Dodaj komentarz