Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Book morning Na blogu dzi kolejne spotkanie z Harry Holehellip
  • Bry Piteczek A na blogu prywata czyli odpowiadam na nominacjhellip
  • Dzie dobry Moliki Pozosta jeszcze tydzie  W drodze dohellip
  • Dobre ranko czas wrci w kierat po urlopie Jako umilaczhellip
  • Podczas urlopu wpad do nas znajomy z Polski ktry zostahellip
  • Book morning o poranku 15 stopni czuj sie jakby miaahellip
  • Book morning Uff ju roda  W tym tygodniu papierowohellip
  • Witajcie Moliki Na blogu dzi ostatnipolicjant benhwinters ksika kniha czytamhellip
  • Czwarteczkowe book morning Na blogu dzi fantastyka w najlepszym wydaniuhellip

Jasioł i Mgłosia Walter Moers

Jasioł i MgłosiaJasioł i Mgłosia czyli Baśń z  Camonii

Hildegunst Rzeźbiarz Mitów ma zaszczyt przedstawić baśń z Camonii o wdzięcznym tytule Jasioł i Mgłosia. Jeżeli jeszcze nie zdążyliście zapoznać się z twórczością tego niezwykłego Camońskiego pisarza, to mogę Was zapewnić, że nie będzie tu żadnej fuszery czy też powielania schematów. Jakiekolwiek niezgodności lub błędy są winą tylko i wyłącznie jego tłumacza – nijakiego Waltera Moersa.

Czas przedstawić zatem głównych bohaterów zamieszania.
Jasioł i Mgłosia von Hachen (Ensel und Krete) pochodzą z Fernhachii. Obecnie wraz z rodzicami spędzają beztroski wakacje w Wielkim Lesie Kolorowych Misiów. Jak na dzieci przystało postanowiły złamać narzucone im zasady i opuścić bezpieczne wyznaczone szlaki. Tak właśnie rozpoczyna się przygoda ich życia z liściołakami, gwiazdadoratorami, sztolniowym trollem, szalonym kolorowym misiem i oczywiście czarownicą (która zawsze stoi między brzozami). Fabuły jednak zdradzać nie wolno więc…

Czy wiecie Państwo właściwie, ile mozołu wymaga od pisarza utrzymanie równomiernego toku narracji? Naturalnie, że nie. Skądże mielibyście to wiedzieć, będąc zwykłymi konsumentami.

Zostawmy niesforne dzieci i wróćmy jeszcze do Hildegunsta i kunsztu, jaki postanowił zastosował w swej książce. A mianowicie: Dygresji Rzeźbiarza Mitów. Dało mu to pełną swobodę przerywania narracji i wtrącania czego tylko dusza zapragnie. Dzieje się to oczywiście w najgorętszych dla baśni momentach, które przerywane są różnorakimi opowieściami o camońskiej kuchni, jego miejscu pracy, znienawidzonym krytyku Laptantidela Latudy itd. To, co ma nas w teorii zniechęcić, jeszcze bardziej pobudza naszą ciekawość i powoduje niekontrolowane wybuchy śmiechu.

jasioł i mgłosiaCzy warto czytać – oczywiście! Mroczny klimat lasu, kolorowe niedźwiedzie, Czarownica oraz zwariowany humor, absurd i groteska typowe dla Waltera Moersa to jest to, co zawsze porywa. Oczywiście po Mieście Śniących Książek możecie być nieco rozczarowani i czuć pewien niedosyt. Jasioł i Mgłosia to taka trochę przykrótka uboga krewna pisana jakby w pośpiechu. Niemniej jednak i tak będzie to prawdziwa gratka dla każdego zagorzałego fana Waltera Moersa. Więc jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście po prostu zabierzcie się za czytanie. :)

Stop, chwileczkę! Jest jeszcze jedno zdanie: Bajka się skończyła, myszka się zgubiła, a kto myszkę chwyci w łapę, zrobi z niej futrzaną czapę.

P.S. Zapomniałabym. Wielkie brawa i ukłony dla Katarzyny Bena, bez jej wirtuozerii i gry słów nie wiem, czy Walter Moers byłby w stanie tak zachwycić.

Dodaj komentarz