Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Dobre ranko czas wrci w kierat po urlopie Jako umilaczhellip
  • Dzie dobry Moliki Pozosta jeszcze tydzie  W drodze dohellip
  • Book morning Uff ju roda  W tym tygodniu papierowohellip
  • Witajcie Moliki Na blogu dzi ostatnipolicjant benhwinters ksika kniha czytamhellip
  • Bry Piteczek A na blogu prywata czyli odpowiadam na nominacjhellip
  • Book morning Na blogu dzi kolejne spotkanie z Harry Holehellip
  • Book morning o poranku 15 stopni czuj sie jakby miaahellip
  • Podczas urlopu wpad do nas znajomy z Polski ktry zostahellip
  • Czwarteczkowe book morning Na blogu dzi fantastyka w najlepszym wydaniuhellip

W Świecie Dysku # 7: Ostatni Bohater

Ostatni bohaterOstatni Bohater – czyli rzecz o Cohenie Barbarzyńcy

Czy pamiętacie Mazda? To dokładnie ten sam co wykradł bogom ogień, podobnie jak znany nam z mitologii greckiej Prometeusz. Poznaliśmy go przy okazji wspólnych przygód Rincewinda i Eryka, gdy Panowie zorganizowali sobie wycieczkę po piekle. Stał tam przykuty do skały, gdzie ma pozostać na wieki, a orzeł w ramach kary wydziobuje mu nerki.

W Świecie Dysku dzieje się jednak rzecz niezwykła. Znudzony cesarskim życiem Ostatni bohater – Cohen Barbarzyńca postanowił dokonać zwrotu towaru wprost do właścicieli, a dodatkowo wyposażyć biednego skazańca w ostry miecz. Wraz ze swoją Srebrną Ordą i minstrelem sztuk (którego zadaniem jest napisanie sagi upamiętniającej ich ostatni heroiczny czyn), wyruszają pieszo w kierunku góry Cori Celesti. Jest tylko jeden mały problem, Cohen nie idzie do bogów z pochodnią, ale z ładunkiem wybuchowym.

Ostatni bohaterPonieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, iż wybuch w siedzibie bogów może zachwiać polem magicznym i Świat Dysku rozpadnie się na małe kawałeczki, z Ank-Morpork wyrusza ekspedycja ratunkowa. Na jej czele wyprawy stoi najbardziej znany wynalazca Świata Dysku Leonard z Quirmu. Towarzyszą mu Kapitan Marchewa ze Straży Miejskiej oraz oczywiście Rincewind, który o niebiosa postanowił sam zgłosić się na ochotnika.

Co będzie się działo dalej, musicie dowiedzieć się sami sięgając po książkę.

Ostatni bohater jest jedną z moich ulubionych opowieści Pratchetta. Mnóstwo ciekawych bohaterów, Rincewind jak zawsze w swojej najlepszej pesymistycznej formie. Do tego Kapitan Marchewa, który wypełni każde zadanie, niezawodna Orda ze swoimi dialogami, no i magowie z Niewidocznego Uniwersytetu. Naprawdę więcej nie trzeba, żeby zapewnić sobie porządny trening dla mięśni brzucha. ;)

Dodaj komentarz