Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Book morning W tym tygodniu w drodze do pracy koczhellip
  • Dobre ranko w tym tygodniu czas zakoczy parabellumgbiaosobliwoci remigiuszmrz ihellip
  • Dobre ranko Czekaam czekaam i si doczekaam Nareszcie mog kontynuowahellip
  • Book morning Fank stephenking nie jestem ale wziam w tymhellip
  • Dobre ranko Moliki Na blogu zakoczenie fantastycznej przygody czyli evnahellip
  • Book morning Wczoraj po powrocie do domu pnym popoudniem miaamhellip
  • Bookmorning Kolejny wietny krymina z wtkiem obyczajowym w wykonaniu camillalackberghellip
  • Book morning Na blogu uroczy Wax i Steris Jak dlahellip
  • Book piteczek archiwumburzowegowiata one ju czekaj drogakrlw sowawiatoci  brandonsandersonhellip

W Świecie Dysku # 4: Eryk (Faust)

Eryk (Faust)Eryk, a może jednak Faust…?

Ponownie pozwalam sobie wrócić do mojego ulubionego i jednocześnie najbardziej nieudolnego maga w Świecie Dysku – Rincewinda. Kończąc swoją przygodę z Czarodzicielstwem nieco się zawieruszył i obecnie spaceruje sobie gdzieś po piekielnych wymiarach.

No i właśnie w tym miejscu na scenę wkracza Eryk. Jest on młodym demonologiem (bardzo dosłownie młodym, bo ma zaledwie 14 lat), który postanowił przywołać sobie demona. Tenże demon będzie miał za zadanie spełnić jego standardowe rzecz można trzy życzenia: nieśmiertelność, władza nad światem i najpiękniejsza kobieta.

W końcu cała sztuka w życzeniowym interesie, polegała na tym, żeby klient otrzymał dokładnie to, o co prosił, i dokładnie to, czego naprawdę wcale nie chciał.

Tym razem Rincewind pozna całkiem nową pesymistyczną cywilizację, zobaczy działanie konia tsortiańskiego oraz może sprawdzić czym piekło jest wybrukowane i jak działa piekielna biurokracja (mogę wręcz zapewnić, iż to, co widzicie u nas to jest „pesteczka”).

Eryk w mojej opinii nie jest jakimś wybitnym dziełem, w pewnych momentach można mieć wrażenie, że książka została napisana w pośpiechu i „na kolanie”. Co nie zmienia faktu, że bawiłam się całkiem nieźle podczas krótkiego czytania. Jest humor, ironia i standardowo wiele prób ucieczki jakmutam… maga Rincewinda. Zachęcam do „rzucenia okiem” na książkę.

Dodaj komentarz