Na Facebooku się dzieje!

  • Home
  • Inne
  • Kindle – “A New Toy In Town”

Kindle – “A New Toy In Town”

kindle2No więc jakby to powiedzieć…  Mam :) Mój ślubny wiedziony wizją kolejnego wyjazdu z zapakowaną po brzegi książkami walizką postanowił zrobić mi (lub sobie ;)) prezent i kupił Kindle Paperwhite 3.

Zabaweczka istne cudo :D

Oczywiście po tych kilku dniach wciąż mam problemy z przyzwyczajeniem się do tego, iż:

  • nie czuję w ręku ciężaru książki;
  • nie ma jej zapachu;
  • nie widzę “fizycznie” ile mam do końca (te procenty w ogóle do mnie nie przemawiają);
  • nie mogę zerknąć ile zostało do końca rozdziału;
  • nie “przewracam stron” (to klikanie jest jakoś takie “nie romantyczne”;))

kindle1Są oczywiście i rozliczne plusy całego tego Kindlowego zamieszania:

  • mam lżejszą torebkę;
  • mogę mieć przy sobie tyle książek ile dusza zapragnie;
  • mogę czytać w autobusie nawet jak stoję (przy większych książkach nie było to dla mnie możliwe);
  • mogę przeczytać książki elektroniczne, które dostałam w prezencie;
  • mogę szybciej kupić interesującą mnie książkę – nie muszę czekać na powrót do Polski;

Na chwilę obecną jestem zadowolona i oswajam się z urządzeniem. Co nie zmienia całkowicie mojego podejścia do książki papierowej. Nadal będę ogłaszała bankructwo po każdym wejściu do księgarni i nadal w zaciszu własnego domu będę czytała “prawdziwą” książkę, a nie tę elektroniczną.

 

3 komentarze

Dodaj komentarz