Na Facebooku się dzieje!

Instagram

  • Podczas urlopu wpad do nas znajomy z Polski ktry zostahellip
  • Book morning o poranku 15 stopni czuj sie jakby miaahellip
  • Dzie dobry Moliki Pozosta jeszcze tydzie  W drodze dohellip
  • Dobre ranko czas wrci w kierat po urlopie Jako umilaczhellip
  • Book morning Uff ju roda  W tym tygodniu papierowohellip
  • Czwarteczkowe book morning Na blogu dzi fantastyka w najlepszym wydaniuhellip
  • Book morning Na blogu dzi kolejne spotkanie z Harry Holehellip
  • Witajcie Moliki Na blogu dzi ostatnipolicjant benhwinters ksika kniha czytamhellip
  • Bry Piteczek A na blogu prywata czyli odpowiadam na nominacjhellip
  • Home
  • Zona
  • W Zonie # 2: Metro 2034 – czyli powrót Artema

W Zonie # 2: Metro 2034 – czyli powrót Artema

Metro 2034Uniwersum Metro 2033: Metro 2034

Metro 2034 Dmitry’a Glukhovsky to ponowny powrót do postapokaliptycznego świata moskiewskiego metra i naszego bohatera Artema.

Rzecz się dzieje rok po pierwszej części i …

Nie warto w sumie o tej książce nawet wspominać.

Od samego początku wieje nudą, widać wyraźny brak pomysłu na to co ma się wydarzyć. Akcja… znaczy się totalny jej brak po prostu przeraża.

Przyznam szczerze, że odetchnęłam z ulgą jak zobaczyłam jej ostatnią stronę. Po pierwszej naprawdę dobrej części oczekiwałam utrzymania przynajmniej tego samego poziomu, a tu po prostu dno. Widać, że książka powstała “na fali” popularności części pierwszej i ma po prostu zasilić kapsę autora.

Do tego objętość książki – no wydawnictwo poszalało… Opasłe tomisko na prawie 500 stron, które równie dobrze mogłoby się zmieścić na 200-tu, gdyby nie anormalne powiększenie czcionki, poszerzone marginesy i jakieś czarne “wstawki” między rozdziałami.

Nie ukrywam, że Metro 2034 skutecznie ostudziło mój zapał do kolejnych pozycji Pana Glukhovsky’ego.

Dodaj komentarz